Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz więcej ludzi chce zabić Baracka Obamę

4 sierpnia 2009, 17:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barack Obama codziennie dostaje ponad 30 gróźb od potencjalnych zamachowców, a jego ochrona jest coraz bardziej przemęczona i niedoinwestowana, ujawnia w książce "In the President’s Secret Service" (W tajnej służbie prezydenta) amerykański dziennikarz Ronald Kessler.

Odkąd Obama wprowadził się w styczniu do Białego Domu, w porównaniu z kadencją – mało popularnego przecież – George’a W. Busha. Poprzednikowi Obamy grożono śmiercią ok. 3000 razy w ciągu roku. "To cud, że jeszcze nie zabito prezydenta" - usłyszał Kessler od jednego z tajniaków.

Mimo iż zdecydowana większość z tych pogróżek jest mało wiarygodna, agenci Secret Service wszystkie dokładne sprawdzają. Szczególnie że jako pierwszy czarnoskóry prezydent, Obama stał się wrogiem – i potencjalnym celem – białych rasistów. Z tego powodu Secret Service objęło ochroną Obamę już w maju 2007 r., na 18 miesięcy przed wyborami – najwcześniej ze wszystkich kandydatów na prezydenta w historii.

Informacje o niektórych planowanych zamachach trafiły do mediów. I tak, w październiku zeszłego roku – wówczas jeszcze kandydata na prezydenta – 102 innych czarnoskórych Amerykanów. Niewiele później agenci dowiedzieli się, że

Teraz Kessler, który przeprowadził wiele rozmów z agentami ochrony prezydenckiej, ujawnia znacznie więcej. Na dodatek, są to informacje, które w nie najlepszym świetle stawiają Secret Service. Chociażby to, że mimo gigantycznego zaangażowana ludzi w czasie inauguracji - porządku pilnowało 40 tys. agentów, policjantów i żołnierzy - tajniacy zaliczyli kilka organizacyjnych wpadek, m.in. niedokładnie przeszukując uczestniczące w inauguracji ważne osobistości. Z kolei dziś w wywiadzie dla programu „The Early Show” w stacji CBS dziennikarz zwrócił uwagę, że agenci po macoszemu traktują rutynowe sprawdzanie wykrywaczami metalu uczestników wydarzeń, na których obecna jest głowa państwa. Np. dwa tygodnie temu, gdy Obama wykonał pierwszy rzut na Meczu Gwiazd ligi baseballowej w St Louis, Secret Service nie sprawdziło żadnego z 40 tys. kibiców obecnych na stadionie.

Co więcej, Secret Service nie ma pieniędzy na zatrudnienie wystarczającej ilości agentów, w efekcie, ci którzy zajmują się ochroną Obamy są coraz bardziej przemęczeni. Szefostwo w tej sprawie ma jedną odpowiedź <Potrafisz zakończyć misję z tym, co już masz. W końcu jesteś agentem US Secret Service>" - skarżył się Kesslerowi jeden z agentów.

Na rewelacje Kesslera, autora wielu cenionych publikacji o CIA i FBI, Secret Service zdążyła zareagować już w dniu wydania książki. "Bezpieczeństwo tych, których chronimy, jest najwyższym priorytetem. " – napisała w specjalnym oświadczeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj