Od 9 września zwolennicy organizacji Extinction Rebellion (ER) codzienne próbowali zablokować jedną z najważniejszych arterii miasta, co było wyrazem protestu przeciwko paliwom kopalnym oraz wspieraniu przedsiębiorstw z tego sektora przez państwo.
Każda próba kończyła się interwencją policji, która często używała armatek wodnych. Zatrzymanych aktywistów przewożono autobusami na pobliski stadion.
Z informacji prokuratury wynika, że pomimo tego, iż aktywiści łamali prawo, nie poniosą żadnych konsekwencji. "Demonstranci rzeczywiście popełnili przestępstwo, ale ponieważ większość z nich zachowywała się pokojowo, prokuratura nie widzi żadnego pożytku w postępowaniu karnym" - głosi oświadczenie prokuratury przekazane mediom.
W ubiegły piątek Extinction Rebellion przekazała informację, że wstrzymuje blokowanie drogi, albowiem w parlamencie procedowany jest wniosek lewicy w sprawie wstrzymania ulg podatkowych dla branży paliw kopalnych.
Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.