Nasze stanowisko w sprawie jeńców z armii izraelskiej jest jasne: wiąże się z (możliwą) wymianą więźniów, a nie będziemy o niej rozmawiać, dopóki Izrael nie zakończy swojej agresji na Strefę Gazy i Palestyńczyków – świadczył na konferencji prasowej w Libanie przedstawiciel Hamasu Osama Hamdan.
Atak na Izrael
W czasie niespodziewanego ataku na Izrael 7 października bojownicy Hamasu i współpracujący z nimi członkowie organizacji Palestyński Islamski Dżihad porwali ponad 200 osób, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze, a także izraelskich żołnierzy.
Rzecznik zbrojnego skrzydła Hamasu Abu Obaida twierdził, że do Strefy Gazy uprowadzono „dziesiątki schwytanych oficerów i żołnierzy”, którzy zostali tam umieszczeni w „bezpiecznych miejscach i tunelach ruchu oporu”. W przeszłości Izrael dokonywał nierównych wymian, by sprowadzić do domu obywateli uprowadzonych przez palestyńskich bojowników. Na przykład w 2011 roku jednego uprowadzonego przez Hamas izraelskiego żołnierza wymieniono za około 1000 palestyńskich więźniów.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.