Sprawozdanie zostało przyjęte przy poparciu 30 eurodeputowanych i przy 9 głosach sprzeciwu. "Zasada pierwszeństwa stanowi kamień węgielny unijnego porządku prawnego, który ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania UE. Chociaż nie jest ona wyraźnie wymieniona w traktatach, rozwinęła się dzięki orzecznictwu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE)" - twierdzą autorzy raportu.
W związku z tym, zalecili oni zapisanie tej zasady w traktatach UE "w celu złagodzenia możliwych konfliktów" i wyrazili ubolewanie, że nie miało to miejsca w traktacie lizbońskim.
Według posłanki sprawozdawczyni z Komisji Prawnej, Yany Toom (Renew, Estonia) "zasada pierwszeństwa prawa UE gwarantuje, że prawo UE ma takie same skutki we wszystkich zakątkach Europy".
Teoria prymatu prawa unijnego nad krajowym od dłuższego czasu jest przedmiotem kontrowersji i dyskusji w UE. Orzecznictwo wielu krajów Unii wskazuje na wyższość krajowego porządku konstytucyjnego nad unijnym. Takie orzeczenia zostały wydane m.in. w Polsce, Niemczech, Francji, Czechach, Włoszech, Hiszpanii i na Litwie.
Z Brukseli Artur Ciechanowicz
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.