Samolot pasażerski Boeing 747-8 wylądował awaryjnie w Miami w stanie Floryda po tym, jak “nastąpiła awaria silnika”.
Samolot w płomieniach
Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych ukazało samolot 747-8 ciągnący płomienie i iskry z lewego skrzydła.
Operator, nowojorski Atlas Air, poinformował, że samolot "doświadczył awarii silnika wkrótce po starcie". Jego pięcioosobowa załoga "postępowała zgodnie ze wszystkimi standardowymi procedurami i bezpiecznie wróciła na lotnisko" - podano w oświadczeniu, dodając, że zostanie przeprowadzona "dokładna inspekcja w celu ustalenia przyczyny".
"Dziura wielkości piłki do softballu"
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) poinformowała w piątek, że będzie prowadzić dochodzenie w sprawie incydentu, dodając, że ośmioletni samolot Boeing 747-8 zmierzał do Portoryko. We wstępnym raporcie stwierdzono, że inspekcja po wylądowaniu samolotu ujawniła "dziurę wielkości piłki do softballu" nad jednym z czterech silników, ale nie sprecyzowano.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.