Dziennik Gazeta Prawana logo

"Le Figaro": Tabu złamane. Polska od początku wojny podnosiła taką możliwość

27 lutego 2024, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron/PAP/EPA
Prezydent Francji Emmanuel Macron, który w przeszłości wzywał do nieupokarzania Rosji, jest obecnie jednym z największych orędowników wsparcia Ukrainy – ocenił we wtorek francuski dziennik „Le Figaro”.

Prezydent Francji powiedział w poniedziałek po spotkaniu głów państw i szefów rządów w Paryżu, że pokonanie Rosji jest niezbędne dla zagwarantowania bezpieczeństwa w Europie. Dodał, że nie należy wykluczać wysłania zachodnich wojsk lądowych na Ukrainę w przyszłości.

Tym samym, według "Le Figaro", kolejne tabu w kwestii pomocy Ukrainie zostało złamane. "Polska już od początku wojny podnosiła taką możliwość, ale Niemcy i kraje południowej Europy wciąż niechętnie podejmują tak poważne kroki w kierunku pomocy wojskowej dla Ukrainy" – pisze gazeta.

Francuski dziennik wypomina te rozmowy Macronowi 

Jak zauważa dziennik, Macron był przez długi czas postrzegany jako jedno z najsłabszych ogniw europejskiego wsparcia dla Kijowa. "Le Figaro" przypomina, że prezydent Francji wielokrotnie dzwonił do Władimira Putina po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.

"Dwa lata później prezydent Francji stał się jednym z najsilniejszych orędowników wsparcia dla Ukrainy, przynajmniej w słowach" – ocenia gazeta. "Ten, który kiedyś chciał budować architekturę bezpieczeństwa z Rosją, teraz wzywa wszystkich europejskich przywódców do przeciwstawienia się jej" – dodaje.

"Le Figaro" przypomina, że Macron po raz pierwszy zmienił retorykę w czerwcu 2023 roku podczas przemówienia w Bratysławie, kiedy odniósł się do konieczności pokonania Rosji.

Dlaczego Macron zmienił podejście?

Na zmianę polityki Pałacu Elizejskiego wpłynęły trudności napotkane przez ukraińską armię, zintensyfikowanie wrogich działań Rosji w stosunku do Francji i perspektywa zwycięstwa Donalda Trumpa w nadchodzących wyborach prezydenckich w USA.

Wciąż trudno sobie wyobrazić interwencję wojsk europejskich w obronie Ukrainy bez zaangażowania Amerykanów – twierdzi "Le Figaro". "Ale po dwóch latach wojny Unia Europejska wie, że jej los jest powiązany z losem Kijowa" – dodaje dziennik.

Możliwość wysłania wojsk na Ukrainę wykluczyło we wtorek już kilkoro przywódców państw europejskich, w tym polski premier Donald Tusk, który odniósł się tego podczas rozmów ze swoim czeskim odpowiednikiem Petrem Fialą, a także rzecznik rządu Wielkiej Brytanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj