Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w poniedziałek, że nie należy "wykluczać" wysłania zachodnich wojsk lądowych na Ukrainę w przyszłości, choć - jego zdaniem - na obecnym etapie "nie ma konsensusu" w tej sprawie.

Reklama

Skrzypczak: Nie powinno się o tym mówić

Generał Skrzypczak odnosząc się do słów prezydenta Macrona stwierdził, że w jego ocenie jest to wykluczone. Wejście któregokolwiek członka NATO na Ukrainę będzie równało się konfliktowi na pełną skalę i wybuchowi III wojny światowej - ocenił.

Reklama

Skrzypczak podkreślił, że dyskusja między głowami państw odbyła się za zamkniętymi drzwiami, dlatego - jak mówił - dziwi go decyzja o upublicznieniu tego wątku rozmowy. Skoro nie zapadły żadne wiążące deklaracje, nie powinno się o tym mówić - powiedział. Jak ocenił, tego rodzaju dyskusje nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia w kontekście tego, co dzieje się teraz na świecie. Wojna na Ukrainie to jest oczywiście nasza sprawa, ale nie możemy angażować się militarnie w ten konflikt - przekonywał.

"Sytuacja na froncie jest coraz cięższa"

Reklama

Generał ocenił, że sytuacja na ukraińskim froncie jest coraz cięższa. Ukraina nie ma już kim walczyć, bo nie przeprowadzono mobilizacji (...) pomoc z Zachodu w postaci m.in. amunicji dotrze tam dopiero za pół roku. Rosjanie mają też przewagę strategiczną, a armia ukraińska właściwie nie ma już zasobów do walki - powiedział Skrzypczak.

Co powiedział Emmanuel Macron?

W Paryżu toczyły się w poniedziałek wielostronne rozmowy plenarne poświęcone wojnie w Ukrainie i wsparciu dla tego kraju.

Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział po spotkaniu, że nie należy "wykluczać" wysłania zachodnich wojsk lądowych na Ukrainę w przyszłości, choć jego zdaniem na obecnym etapie nie ma konsensusu w tej sprawie. Na tym etapie nie ma zgody na wysłanie wojsk na Ukrainę - zaznaczył Macron.

Prezydent Andrzej Duda, który brał udział w rozmowach przyznał, że najbardziej żarliwa dyskusja toczyła się wokół kwestii wysłania żołnierzy na Ukrainę. Nie było absolutnie porozumienia w tej sprawie. Zdania są różne i absolutnie takich decyzji nie ma - poinformował prezydent.