Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera wokół podrzucenia migrantów eskaluje. Tusk interweniuje u Scholza, niemiecka policja się tłumaczy

17 czerwca 2024, 18:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Donald Tusk i Olaf Scholz
Donald Tusk i Olaf Scholz/PAP Archiwalny
Rodzina migrantów z Afganistanu, która po przekroczeniu granicy niemiecko-polskiej została odwieziona przez niemiecką policję z powrotem do Polski, nie zwróciła się do policjantów z wniosek o azyl w Niemczech - przekazało biuro prasowe tamtejszej policji.

Według portalu chojna24.pl niemiecki radiowóz w piątek pojawił się w Osinowie Dolnym (woj. zachodniopomorskie), a z samochodu wysiadła rodzina migrantów - dwie osoby dorosłe i troje dzieci. O incydencie portal został poinformowany przez jednego z czytelników.

Interwencja Tuska u Scholza

"Będę za chwilę rozmawiał z kanclerzem Scholzem o niedopuszczalnym incydencie z udziałem niemieckiej policji i rodziny migrantów po naszej stronie granicy. Sprawa musi być szczegółowo wyjaśniona" - napisał w poniedziałek po południu premier Donald Tusk na platformie X.

O wyjaśnienia w tej sprawie polska Straż Graniczna wystąpiła do niemieckiej policji. Sprawa ma być też omawiana przez szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka i jego niemiecką odpowiedniczkę Nancy Faeser.

Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek powiedział w poniedziałek, że nie ma zgody na działanie wbrew procedurom. Jak dodał, "można zakładać, że to była inicjatywa samych niemieckich funkcjonariuszy".

Oświadczenie niemieckiej policji

Bianca Jurgo z biura prasowego niemieckiej policji poinformowała, że w ramach tymczasowo przywróconych kontroli na granicach, w tym z Polską, "funkcjonariusze zatrzymali pięcioosobową rodzinę afgańską (osoby w wieku czterech, sześciu, ośmiu, 30 i 40 lat), która próbowała wjechać do kraju bez zezwolenia około godziny 00:46 w dniu 14 czerwca 2024 r. w rejonie Altmaedewitz (...)". Miejscowość ta leży w kraju związkowym Brandenburgia, w odległości ok. 8 km od granicy z Polską.

"Mieli przy sobie polskie zaświadczenia o nadaniu statusu uchodźcy dla dorosłych i polskie dowody tożsamości dla dzieci. Osoby te zostały przewiezione na posterunek policji w celu dalszego postępowania. Afgańska rodzina nie zwróciła się do funkcjonariuszy policji z wnioskiem o azyl" - podkreśliła Jurgo.

Jak przekazała, rodzina została odesłana do Polski po sprawdzeniu jej sytuacji prawnej - osoby te nie spełniały wymogów dotyczących wjazdu i pobytu w Niemczech, a ponadto w ich sprawie toczyła się już procedura azylowa w Polsce, o czym świadczyły wystawione w Polsce dokumenty.

Aby uniknąć konieczności "zatrzymania rodziny na nadmiernie długi czas" i aby ułatwić cały proces, funkcjonariusze postanowili poinformować polską straż graniczną za pośrednictwem Wspólnego Centrum w Świecku i przekazać rodzinę polskiej Straży Granicznej. Strona polska nie odpowiadała przez kilka godzin, niemieccy funkcjonariusze postanowili więc zabrać rodzinę z patrolem na granicę polsko-niemiecką w pobliżu miejscowości Hohenwutzen, aby stamtąd odesłać ich do Polski - podała Jurgo.

Na krótko przed dotarciem na miejsce "dzieci zaczęły skarżyć się na problemy zdrowotne", w związku z czym policjant znający okolicę w porozumieniu z ojcem dzieci pojechał do najbliższej apteki, która znajdowała się w Polsce, aby w razie potrzeby móc szybko udzielić pomocy - przekazało biuro prasowe niemieckiej policji. Do apteki grupa dotarła około godz. 8.45.

"Matka zapomniała swojego telefonu komórkowego na posterunku policji" i dlatego w tym samym czasie została przewieziona z powrotem na posterunek, a następnie do swojej rodziny, która wtedy znajdowała się już w Polsce - podano dalej w oświadczeniu.

Precedensowa sytuacja?

Podkreślono, że według wiedzy niemieckiej policji do podobnej sytuacji doszło po raz pierwszy.

Sprawa jest intensywnie monitorowana z polskimi kolegami - poinformowała niemiecka policja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj