Dziennik Gazeta Prawana logo

Medycyna nuklearna pod znakiem zapytania. Zależność od Rosji hamuje rozwój leczenia raka

21 sierpnia 2024, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Medycyna nuklearna pod znakiem zapytania. Zależność od Rosji hamuje rozwój leczenia raka
Medycyna nuklearna pod znakiem zapytania. Zależność od Rosji hamuje rozwój leczenia raka/ShutterStock
Holenderscy lekarze i firmy farmaceutyczne martwią się zależnością Europy od rosyjskiego sektora nuklearnego. Chodzi o dostawy z tego kraju przetworzonych surowców niezbędnych do niektórych radioaktywnych metod leczenia raka - poinformował holenderski nadawca publiczny NOS.

Rosja – jedyny dostawca kluczowych substancji radioaktywnych

Substancje radioaktywne są coraz częściej stosowane w szpitalach do badań i leczenia różnych rodzajów raka. Niektóre z nich są dostępne tylko w Rosji.

- Dzięki substancji Lutetium-177 możemy na przykład wytwarzać lek na przerzutowego raka prostaty – powiedział "NOS" Wim Oyen, profesor medycyny w szpitalu Arnhem i wiceprzewodniczący Holenderskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej. Kilkuset pacjentów otrzymuje takie leczenie corocznie. - Wydłuża to ich życie o około cztery miesiące. A co być może nawet ważniejsze, znacznie poprawia jakość życia w tych miesiącach - dodał.

Sankcje a medycyna nuklearna: czy pacjenci staną się zakładnikami polityki?

Naukowcy spodziewają się, że w nadchodzących latach wiele innych szpitali będzie stosować ten lek. Może on również pomóc na wcześniejszym etapie choroby.

Substancja potrzebna do Lutetium-177 jest uzyskiwana przez wzbogacanie rzadkiego metalu iterbu, a to odbywa się niemal wyłącznie w Rosji.

To samo dotyczy Terbium-161, innej substancji radioaktywnej stosowanej w leczeniu raka. Chociaż obecnie jest stosowany tylko na małą skalę, naukowcy spodziewają się, że terb może działać nawet lepiej niż lutet.

To uzależnienie od Rosji niepokoi świat medycyny. Substancje radioaktywne do celów medycznych, podobnie jak uran wykorzystywany w energetyce jądrowej, nie są objęte europejskimi sankcjami wobec Rosji. Ale niektórzy obawiają się, że sankcje zostaną ostatecznie nałożone lub że Rosja wstrzyma dostawy w ramach walki geopolitycznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj