Dziennik Gazeta Prawana logo

Pasażerom płynęła krew z nosa i uszu. Awaria w samolocie

20 września 2024, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
samolot
Pasażerom płynęła krew z nosa i uszu. Awaria w samolocie/Shutterstock
W samolocie amerykańskich linii lotniczych Delta Air Lines doszło do awarii. W trakcie lotu pojawiły się problemy z ciśnieniem w wyniku czego u części pasażerów pojawił się krwotok z nosa i uszu. 

15 września na pokładzie samolotu linii Delta Air Lines lecącego z Salt Lake City do Portland wystąpiła awaria związana z ciśnieniem wewnątrz maszyny. O sprawie napisał CNN. Na pokładzie było 140 pasażerów. Jak poinformował przewoźnik, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Samolot wylądował bezpiecznie. 

Obserwuj kanał Dziennik.pl na WhatsAppie 

Pasażerowie doznali krwotoków z nosa i uszu 

Jak powiedziała w rozmowie z CNN jedna z pasażerek samolotu, Jaci Purser, w pewnym momencie poczuła, jakby "ktoś nagle dźgnął ją w ucho". "Usłyszałam dźwięk wydostającego się powietrza, a potem poczułam bulgotanie. Brzmiało tak, jakby moje prawe ucho bulgotało. Dotknęłam go, a z niego płynęła krew" – relacjonowała. Dodała, że inni pasażerowie mieli podobne odczucia. "Nasze uszy zaczęły bardzo, bardzo boleć. Wszyscy dookoła chwytali się za uszy, zaczynały krwawić, nosy też krwawiły ludziom" – tłumaczyła. 

Podobnie o zdarzeniu opowiedziała inna pasażerka Caryn Allen. Swoim doświadczeniem podzieliła się z lokalną stacją KSL "Spojrzałam na męża. Trzymał obie ręce na uszach, był pochylony do przodu. Spojrzałam na rząd za mną, po drugiej stronie korytarza, a tam był pan z bardzo zakrwawionym nosem, ludzie próbowali mu pomóc" – mówiła. 

Awaria ciśnienia w trakcie lotu

Samolot został awaryjnie zawrócony i wylądował w Salt Lake City. Przewoźnik niedługo po zdarzeniu wydał oświadczenie. "Szczerze przepraszamy naszych klientów za ich doświadczenia w czasie lotu nr 1203 z 15 września" – czytamy. 

Linia wyjaśniła, że w maszynie doszło do awarii, na skutek której "na wysokości 10 tys. stóp samolot nie był w stanie utrzymać ciśnienia". "Washington Post" zauważa jednak, że pomimo usterki na pokładzie nie wypadły maski z tlenem dla pasażerów. 

Samolot wylądował o godz. 8.30 rano. Ratownicy medyczni czekali na rannych. Delta Air Lines poinformował lokalną stację KSL, że dziesięć osób po wylądowaniu wymagało pomocy medycznej. Pasażerka Jaci Purser powiedziała, że linia lotnicza zapłaciła za przejazd do szpitala. 

U pasażerki zdiagnozowano pękniętą błonę bębenkową. Jak wyjaśniła, ratownicy podali jej antybiotyk by zapobiec infekcji, sterydy, leki zmniejszające przekrwienie i spray do nosa. "Kiedy mówię, brzmi to dla mnie tak, jakbym była pod wodą" - opisuje pasażerka wyjaśniając, że jej słuch jest po tym zdarzeniu bardzo słaby.

Wyjaśnianie przyczyn awarii 

Awarie techniczne są jednym z kluczowych elementów monitorowanych przez linie lotnicze i organizacje nadzorcze takie jak Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego (ICAO) oraz krajowe agencje, takie jak np. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) w USA czy Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). 

Śledztwo w sprawie zaistniałej awarii wszczęła amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj