"Przeciwnik zaatakował infrastrukturę energetyczną naszego regionu i całej Ukrainy. , ale Lwowa na tej liście nie ma" – napisał mer w sieciach społecznościowych.
Sadowy nie ujawnił, i czy któryś z nich ucierpiał. Szef władz wojskowych obwodu lwowskiego Maksym Kozycki poinformował jednak, że były rejony miast Drohobycz i Stryj.
"w rejonach (powiatach) drohobyckim i stryjskim. Szczęśliwie bez poszkodowanych, ale są uszkodzenia" – przekazał na Telegramie.
O powiadomiła także Switłana Onyszczuk, szefowa władz wojskowych obwodu iwano-frankowskiego. "Na Przykarpaciu (potoczna nazwa obwodu) celem były obiekty krytycznej infrastruktury. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Na miejscu działają odpowiednie służby. " – zapewniła na Telegramie.
W zachodniej części Ukrainy znajdują się . Ukraiński system przechowywania gazu obejmuje 12 podziemnych magazynów, z których pięć o łącznej pojemności 25,3 mld metrów sześciennych, położony jest przy granicy z UE.
"Kolejny zmasowany rosyjski atak. Je. Celem jest infrastruktura gazowa i obiekty energetyczne, które zapewniają ludziom normalne życie" – oświadczył w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w sieciach społecznościowych.
Szef państwa poinformował, że , w tym rakiety balistyczne. "Co najmniej 30 zostało zniszczonych. W nocy zestrzelono również ponad 70 rosyjskich dronów. Dzięki naszemu systemowi obrony powietrznej i wszystkim zaangażowanym jednostkom jesteśmy w stanie utrzymać działanie naszego systemu energetycznego" – podkreślił.
Zełenski po raz kolejny mówił o . Przypomniał, że na szczycie NATO w Waszyngtonie i na spotkaniach w formacie Ramstein sojusznicy jego państwa "złożyli obietnice, które nie zostały jeszcze w pełni wdrożone".
"Rozmawialiśmy również o licencjach na produkcję systemów obrony powietrznej i pocisków przeciwrakietowych, które mogą stać się jedną z najbardziej skutecznych, co jest również realistyczne i musi zostać spełnione" – uznał.
"Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy pomagają naszemu krajowi. Ale to znacznie więcej niż potrzeby naszego kraju. W tej chwili niezawodnie i na długi czas" – oświadczył Zełenski.
W Ukrainie trwał w środę rano, która odpaliła kilkanaście pocisków manewrujących z bombowców strategicznych Tu-22 oraz okrętów na Morzu Czarnym – podały ukraińskie media i kanały internetowe monitorujące rosyjskie ataki.
Rakiety, które nadlatywały na Ukrainę ze wschodu, północy i południa, .
– poinformował portal Suspilne. O zagrożeniu donosiły także władze Lwowa.
W środę rano polskie Dowództwo Operacyjne poinformowało o "" pozostających w dyspozycji Dowódcy, oraz postawieniu w naziemnych systemów obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego. Kroki te miały "na celu zapewnienie bezpieczeństwa na terenach graniczących z zagrożonymi obszarami".
Trzy godziny późniejw polskiej przestrzeni powietrznej "w związku zaprzestaniem uderzeń lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej na Ukrainę".
"Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że " - przekazano.
Dowództwo Operacyjne zapewniło, że i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.
Również w środę rano KPRM poinformowała, że.