Dziennik Gazeta Prawana logo

Zełenski ostrzega przed atakiem na Polskę. Ujawnia niepokojące dane wywiadu

14 lutego 2025, 18:36
[aktualizacja 14 lutego 2025, 16:20]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wołodymyr Zełenski
Zełenski ostrzega przed atakiem na Polskę. Ujawnia niepokojące dane wywiadu/PAP
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w Monachium, że Rosja planuje przygotować jeszcze w tym roku 15 dywizji liczących od 100 do 150 tys. żołnierzy, by wzmocnić nimi kierunek białoruski. Dodał, że nie jest pewien, czy to zgrupowanie zaatakuje Ukrainę, czy nie pójdzie np. na Polskę. Podkreślił także, że rozmowy Trumpa z Putinem zagrażają całemu światu.

Wiecie, co się dzieje z Białorusinami? Nikt o tym nie myśli. Już w tym roku Rosja przygotuje 15 dywizji do szkolenia i wzmocnienia sytuacji na kierunku białoruskim. Sądzimy, że wszystkie one znajdą się na terytorium Białorusi lub częściowo – powiedział Zełenski podczas konferencji prasowej w trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

To będzie 100-150 tysięcy ludzi. To po prostu duże zgrupowanie. Nie jestem pewien, czy ta grupa zaatakuje Ukrainę. Może, ale mogą pójść do Ukrainy... albo do Polski, albo do krajów bałtyckich – podkreślił, cytowany przez portal Ukrainska Prawda. Z danych wywiadowczych, które mamy, wynika, że Putin przygotowuje na przyszły rok wojnę przeciwko krajom członkowskim NATO - dodał prezydent Ukrainy.

Zełenski ostrzega przed działaniami Rosji

Zełenski ostrzegał przed działaniami Rosji na Białorusi we wtorkowym wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "Guardian". Mówił wtedy, że w 2025 roku Rosja planuje zwiększyć swoją armię o 150 tys. żołnierzy. Zełenski zapowiedział, że nastąpi to poprzez mobilizację, szkolenia, a także sprowadzenie żołnierzy z Korei Północnej. Ponadto, według prezydenta, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Federacja Rosyjska będzie szkolić nowych ludzi na terytorium Białorusi.

Zełenski: Spotkam się tylko z Putinem

Zełenski mówił także w Monachium m.in., że nie planuje rozmów o zakończeniu wojny w swym kraju z żadnymi Rosjanami oprócz ich przywódcy Władimira Putina. Podkreślił, że do spotkania z Putinem dojdzie wtedy, gdy opracuje plan działań wspólnie z Trumpem. Nie będę spotykał się z Rosjanami. (…) Spotkam się tylko z Putinem. Dopiero po tym, jak przygotujemy ogólny plan z Trumpem. I po tym, jak Putin zakończy wojnę. Tylko wtedy się spotkam. Nie będzie innych platform z kompromisami - powiedział Zełenski. Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa prezydent Ukrainy wypowiadał się na panelu ”Strategiczne inwestycje: Przyszłość ukraińsko-amerykańskiej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa.

"Ukraina nie potrzebuje mediacji w rozmowach pokojowych"

Dziś nie mówimy o porozumieniu pokojowym i nie ma potrzeby szukania mediacji między Ukrainą a Putinem. Potrzebujemy zdecydowanego wsparcia silnego kraju, Stanów Zjednoczonych, silnego prezydenta Trumpa. Potrzebujemy jego wsparcia i bycia po naszej stronie. Nie sądzę, że może być coś pośrodku między nami. Ponieważ nie dwa kraje walczą w tym samym czasie, a Rosja sprowadziła wojnę na naszą ziemię i myślę, że bronimy jej z godnością– powiedział Zełenski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj