Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina na uniwersytecie na Florydzie. Są ofiary

18 kwietnia 2025, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Strzelanina na florydzkiej uczelni. Dwie ofiary śmiertelne
Strzelanina na florydzkiej uczelni. Dwie ofiary śmiertelne/PAP/EPA
Na Uniwersytecie Stanowym Florydy doszło do tragicznej strzelaniny, której sprawcą okazał się syn lokalnej zastępczyni szeryfa, mający dostęp do jej służbowej broni. Mężczyzna postrzelił kilka osób w pobliżu budynku studenckiego, zanim został obezwładniony przez policję i hospitalizowany.

Strzelanina na uniwersytecie: Syn zastępczyni szeryfa sprawcą

Sprawcą strzelaniny, do której doszło w pobliżu budynku stowarzyszenia studenckiego na Uniwersytecie Stanowym Florydy (FSU), okazał się syn zastępczyni szeryfa. Mężczyzna miał dostęp do służbowej broni swojej matki. Po interwencji policji został postrzelony i przewieziony do szpitala. Po zatrzymaniu odmówił składania wyjaśnień, powołując się na swoje prawa.

Reakcja władz stanowych i uczelnianych

Gubernator Florydy, Ron DeSantis, zapowiedział, że sprawca strzelaniny poniesie surowe konsekwencje prawne. Szef policji FSU, Jason Trumbower, poinformował, że ofiary śmiertelne nie były studentami uniwersytetu, ale podejrzany prawdopodobnie był słuchaczem uczelni. Strzelanina miała miejsce w godzinach przedpołudniowych.

Szczegóły dotyczące sprawcy

Według informacji podanych przez CNN, w budynku stowarzyszenia studenckiego odnaleziono strzelbę. W samochodzie podejrzanego zabezpieczono również inną broń. Szpital Tallahassee Memorial potwierdził przyjęcie sześciu rannych osób, z których jedna jest w stanie krytycznym.

Szeryf hrabstwa Leon, Walter McNeil, zidentyfikował sprawcę jako Phoenixa Iknera. Jego matka, Jessica Ikner, jest pracownikiem biura szeryfa z ponad 18-letnim stażem. McNeil ujawnił, że podejrzany przez wiele lat był członkiem młodzieżowej rady doradczej biura szeryfa i uczestniczył w licznych programach szkoleniowych organizowanych przez tę instytucję. Szeryf podkreślił, że strzelanina jest "odrażającą zbrodnią” i zapowiedział, że sprawca zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.

Reakcja Trumpa na incydent

Prezydent Donald Trump określił strzelaninę jako "hańbę”, ale zaznaczył, że nie zamierza forsować nowych przepisów dotyczących kontroli broni palnej. Wyraził również pozytywną opinię o uczelni i jej otoczeniu. W rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu Trump zadeklarował się jako "wielki zwolennik” Drugiej Poprawki do Konstytucji, która gwarantuje prawo do posiadania broni, i podkreślił swoją determinację w jej obronie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj