Hezbollah zmienił zdanie
Wypowiedź Kaca odnosi się do czwartkowego oświadczenia przywódcy wspieranego przez Iran Hezbollahu. Naim Qassem stwierdził, że ugrupowanie będzie działać tak, jak uzna za stosowne w związku z "brutalną izraelsko-amerykańską agresją" przeciwko Iranowi.
Reuters podkreślił, że wcześniej Hezbollah nie deklarował jednoznacznie, by zamierzał przyłączyć się do walk. Agencja cytuje też wypowiedź jednego z przedstawicieli ugrupowania, który w ubiegłym tygodniu oświadczył, że Hezbollah nie zamierza inicjować ataków na Izrael.
Izraelska armia osłabiła Hezbollah
Hezbollah przez dziesięciolecia kontrolował południe Libanu. Po wybuchu wojny w Strefie Gazy w 2023 r. proirańskie ugrupowanie zaczęło regularne ostrzały Izraela, co po roku przerodziło się w otwartą wojnę, która trwała do listopada 2024 roku. W jej efekcie izraelska armia skutecznie osłabiła Hezbollah.
Iran odpowiedział na atak Izraela
Siły izraelskie rozpoczęły 13 czerwca nad ranem zmasowane ataki na Iran; deklarowanym celem miały być obiekty nuklearne i wojskowe. Premier Benjamin Netanjahu oświadczył wówczas, że Teheran ma wystarczającą ilość wzbogaconego uranu, by zbudować dziewięć bomb atomowych. Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym Tel Awiwu i innych izraelskich miast.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.