Bitwy z policją, podpalenia, ranni. Brazylia się buntuje
20 czerwca 2013, 14:35
Zaczęło się od podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, o 7 procent. Zaprotestowali studenci. Demonstracje rozlały się na Sao Paulo, Rio de Janeiro, do głosu sprzeciwu zaczęły przyłączać się kolejne miasta. Policja próbowała stłumić bunt, który szybko przerodził się w zamieszki. Władze tłumaczą, że musiały podnieść ceny biletów z uwagi na przyszłoroczny mundial, którego Brazylia jest gospodarzem. Jednak do demonstrantów żadne tłumaczenia nie trafiają. Jest już kilkudziesięciu rannych.
1/10Ranny policjant leży na ziemi po starciach z demonstrantami w Rio de Janeiro
AP/Felipe Dana
2/10Brazylia zamieszki
AP/Eraldo Peres
3/10Brazylia zamieszki
AP/Felipe Dana
4/10Brazylia zamieszki
AP/Nelson Antoine
5/10Brazylia zamieszki
AP/Nelson Antoine
6/10Brazylia zamieszki
AP/Bruno Magalhaes
7/10Brazylia zamieszki
AP/Victor R. Caivano
8/10Brazylia zamieszki
AP/Nelson Antoine
9/10Brazylia zamieszki
AP/Andre Penner
10/10Brazylia zamieszki
AP/Bruno Magalhaes
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl