Polska ambasada w Madrycie prostestuje. Znowu poszło o określenie "polskie obozy". Hiszpańskie media opisując proces zbrodniarza Johna Demjaniuka, napisały, że był strażnikiem w "polskim obozie w Sobiborze". Czy za granicą kiedykolwiek się nauczą, że to były nazistowskie fabryki zagłady?
"Wyrażenie to jest krzywdzące i obraźliwe dla społeczeństwa polskiego, propaguje i utrwala fałszywy obraz historii II wojny światowej i okupacji hitlerowskiej ziem polskich - podkreśla polska ambasada w Madrycie. Po szybkiej reakcji naszych dyplomatów, niektóre media w Hiszpanii poprawiły sformułowanie "polski obóz".
Według ambasadora Ryszarda Schnepfa, w sprawie określenia "polskie obozy koncentracyjne" potrzebne są zdecydowane działania, które "zapadłyby w świadomość odbiorców informacji, jak wytoczenie procesu tym, którzy powielają kłamstwo".
Kilka dni temu niemiecka telewizja publiczna ZDF również użyła określenia "polski obóz w Sobiborze" podczas relacji z procesu Demjaniuka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl