Z początkiem roku szkolnego 2025/2026 weszła w życie tzw. duża nowelizacja Karty nauczyciela. Nauczycielskie związki zawodowe po wejściu jej w życie informowały, że nauczyciel, który jest w szkole i jest gotowy do pracy zgodnie z przydzielonymi mu godzinami ponadwymiarowymi, nie otrzymuje wynagrodzenia za nie, gdy nie ma w szkole klasy, bo np. jest ona na wycieczce.
Tusk o ciosie dla nauczycieli
Premier we wtorek przed posiedzeniem rządu zaznaczył, że w nowelizacji znalazło się "bardzo dużo korzystnych zmian dla nauczycieli", ale sprawa godzin ponadwymiarowych "okazała się bardzo dotkliwym ciosem z punktu widzenia nauczycielek i nauczycieli". Według niego, jeśli nauczyciele nie wykonują obowiązków z winy pracodawcy, czyli dyrekcji, albo z jakichś powodów niezależnych od nich, to wtedy z ich punktu widzenia "jest oczywiste, że powinni też mieć płacone za to, bo są w szkole, są do dyspozycji, są w gotowości".
Przypomniał, że w poniedziałek długo o tym rozmawiał z nauczycielkami. Zwrócimy się do klubu poselskiego, a może nawet do klubów poselskich koalicji, aby w trybie sejmowym, co bardzo przyspieszy całą procedurę, chodzi mi o maksymalne przyspieszenie tej procedury, aby przygotować nowe przepisy – powiedział Tusk.
Wyjaśnił, że chodzi o to, by nauczyciele za tę gotowość do pracy dostali wynagrodzenie. Są bardzo różne sytuacje. One są nie do opisania. Dlatego nie będę proponował tworzenia jakiegoś szczegółowego katalogu – dodał.