Dziennik Gazeta Prawana logo

Akt dywersji na torach w rejonie Życzyna. Sprawa trafi do Parlamentu Europejskiego

17 listopada 2025, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Parlament Europejski reaguje na dywersje w Polsce
Parlament Europejski reaguje na dywersje w Polsce/PAP
Incydent na torach kolejowych w rejonie Życzyna (pow. garwoliński), określony przez Premiera Donalda Tuska jako "bezprecedensowy akt dywersji" i próba katastrofy kolejowej, będzie miał swój ciąg dalszy w Brukseli. Europoseł Michał Szczerba zapowiedział, że temat zostanie podniesiony na posiedzeniu komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego.

Eksplozja niedaleko stacji Mika miała najprawdopodobniej na celu wysadzenie pociągu na trasie Warszawa-Dęblin - podkreślił premier Donald Tusk.

W niedzielę w godzinach porannych, maszynista pociągu jadącego przez powiat garwoliński, w pobliżu przystanku PKP Mika, zaalarmował o nieprawidłowościach dotyczących infrastruktury kolejowej. Funkcjonariusze mazowieckiej policji, którzy przeprowadzili wstępne oględziny, potwierdzili, że doszło do uszkodzenia fragmentu torowiska, co wymusiło zatrzymanie składu.

Sprawę zbada PE

Eurodeputowany Michał Szczerba zapowiedział, że sprawa uszkodzenia torów kolejowych będzie poddana dyskusji na forum międzynarodowym. Oświadczył, że incydent zostanie poruszony podczas obrad komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego.

Szczerba ocenił ten akt w kontekście geopolitycznym, określając go jako element szerszego konfliktu. To jest kolejna faza wojny hybrydowej, która jest prowadzona przeciwko Polsce i wszystkim krajom NATO. Szczególnie widzimy to w krajach bałtyckich - podkreślił.

Zaznaczył, że tego rodzaju zdarzenia stanowią bezpośrednie zagrożenie. Każdy atak dywersji może spowodować zagrożenie dla życia i zdrowia [...] W tym przypadku mówimy o ładunku wybuchowym i zniszczonej linii kolejowej, czyli czymś absolutnie niedopuszczalnym - dodał.

Reakcja premiera: Akt dywersji

W poniedziałek rano na miejscu zdarzenia pojawił się Prezes Rady Ministrów. Centralna Informacja Rządowa (CIR) udostępniła Polskiej Agencji Prasowej (PAP) nagranie wideo z jego wypowiedzią, w której premier stanowczo skomentował sytuację.

Jesteśmy w miejscu eksplozji niedaleko Garwolina, niedaleko stacji Mika, eksplozji która miała najprawdopodobniej na celu wysadzenie pociągu na trasie Warszawa-Dęblin - oświadczył Donald Tusk, kategoryzując incydent jako akt dywersji. Na szczęście nie doszło do tragedii, ale sprawa jest bardzo poważna - dodał.

Tusk o "bezprecedensowym akcie dywersji"

Swoją opinię premier wyraził również w mediach społecznościowych. We wpisie na platformie X (dawniej Twitter) podkreślił skalę zagrożenia:

Wysadzenie toru kolejowego na trasie Warszawa-Lublin to bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli. Trwa śledztwo. Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach, dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą - zapewnił Donald Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj