O odwołaniu czterech dyrektorów kluczowych pionów w Służbie Ochrony Państwa oraz jednego zastępcy poinformował we wtorek portal tvn24.pl, dodając, że wkrótce stanowiska stracą kolejne osoby. "Decyzję o odwołaniach podjął pełniący obowiązki komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz. Ma to związek z audytem zlecony w tej formacji, który - jak podkreśliła w rozmowie z PAP rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka" - jest miażdżący.

Postępowanie dyscyplinarne wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego

Wcześniej, szef MSWiA Marcin Kierwiński, po zakończonej kontroli w SOP, podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego i jego zawieszeniu. Jaworski od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu lekarskim, a wcześniej na zaległym urlopie, a sprawa miała związek z kradzieżą auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu ubiegłego roku. Obowiązki gen. Radosława Jaworskiego przejął dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.

Reklama

"Komendant Jaworski nie sprostał zadaniom"

Reklama

"Proszę pamiętać, że komendant Jaworski był mianowany za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy, pomimo tego minister Kierwinski rozpoczynając współpracę z komendantem jak najbardziej chciał dać mu możliwość wykazania się bez względu na barwy polityczne, wyznaczając konkretne cele i oczekując prowadzenia formacji w określonych standardach. Pomimo tej szansy komendant Jaworski niestety nie sprostał tym zadaniom, a przeprowadzona kontrola finansowa i kadrowa ujawniła skalę nieprawidłowości, których w normalnych standardach pracy nie powinno absolutnie być" - powiedziała Karolina Gałecka.

Zwolnienia w SOP wynikiem kontroli

Rzeczniczka MSWiA dodała, że zlecony audyt "zwłaszcza w sprawach kadrowych jest miażdżący, a decyzje kadrowe, które właśnie zapadają są wynikiem kontroli". "Tak jak zapowiedział minister Kierwiński, każdą nieprawidłowość będziemy wypalać gorącym żelazem, na tym nie koniec, są już przygotowane kolejne odwołania" - powiedziała.

Kradzież auta premiera

Do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu, Donalda Tuska, doszło we wrześniu ubiegłego roku. Spod domu w Sopocie będącego własnością premiera sprawcy skradli Lexusa. Po kradzieży auta zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP-u gen. Radosław Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie. W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa.