Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogrzeb Bożeny Dykiel. Wzruszające słowa rodziny i tłumy żałobników

25 lutego 2026, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
uroczystości pogrzebowe Bożeny Dykiel
Bożena Dykiel zmarła 12 lutego br. w wieku 77 lat/PAP
Tłumy żegnały Bożenę Dykiel. Aktorka zmarła 12 lutego w wieku 77 lat. W kościele odczytano list od najbliższej rodziny. Prochy Bożeny Dykiel spoczęły na Powązkach Wojskowych.

Bożena Dykiel w historii teatru zapisała się m.in. rolą Goplany w "Balladynie" w reż. A. Hanuszkiewicza. Grała m.in. w filmach u Andrzeja Wajdy ("Wesele", "Ziemia obiecana", "Człowiek z żelaza", "Wielki Tydzień:) oraz u Janusza Zaorskiego ("Awans"). Wielką popularność przyniosły jej role w komediach Stanisława Barei. W filmach i serialach została zapamiętana z ról komediowych. Informację śmierci aktorki potwierdził jej mąż Ryszard Kirejczyk.

Uroczystość o charakterze państwowym

Pogrzeb Bożeny Dykiel odbył się 25 lutego o godz. 12.00 w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie. Uroczystość miała charakter państwowy. Po mszy św., o godz. 14.00 spod bramy głównej wyruszył kondukt do grobu rodzinnego. W pogrzebie wzięła udział rodzina, a także jej najbliżsi przyjaciele i znajomi m.in. Anna Guzik, Joanna Kurowska, Emilia Krakowska, Małgorzata Pieczyńska, Mieczysław Hryniewicz i inni.

"Bożenko, bardzo cię kochamy. I strasznie tęsknimy"

W środę, 25 lutego, w Kościele Środowisk Twórczych przy pl. Teatralnym w Warszawie odbyły się uroczystości pogrzebowe Bożeny Dykiel. Wyjątkowym momentem było odczytanie przez księdza listu od najbliższych. "Bożena Dykiel, znakomita aktorka. Dla nas przede wszystkim ukochana żona, mama i babcia. Była wspaniałym, cudownym i ciepłym człowiekiem. Dbała o wszystkich. Zawsze uśmiechnięta. Była słońcem. Naszym słońcem, które o wiele za wcześnie zgasło. Bożenko, bardzo cię kochamy. I strasznie tęsknimy" - odczytał ksiądz.

Okoliczności śmierci Bożeny Dykiel

Podczas uroczystości pogrzebowych głos zabrał wiceminister kultury, prywatnie przyjaciel męża Bożeny Dykiel. Ryszard Kirejczyk zadzwonił do niego po śmierci swojej żony. "Jestem tu w podwójnej roli. Bo jako kolega, dobry znajomy, wielki admirator talentu Bożeny, a także kolega Ryszarda, który do mnie zadzwonił ponad tydzień temu i ten telefon dość późną porą był jak piorun z nieba. Informacja o tym, że Bożena umarła niespełna godzinę wcześniej, była zaiste piorunująca i trudna do uwierzenia" - powiedział Sławomir Rogowski, cytowany przez "Super Express". W następnej części przeczytał list od ministry kultury, która w ciepłych słowach wypowiedziała się na temat aktorki oraz jej wieloletniej kariery.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj