Dziennik Gazeta Prawana logo

"Penis" dla Putina ujdzie na sucho?

31 grudnia 2009, 18:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Penis" dla Putina ujdzie na sucho?
Inne
Występ w stroju penisa podczas wizyty Władimira Putina może się upiec działaczowi PiS, który w ten sposób chciał zaprotestować przeciw polityce premiera Rosji. Prokuratura w Sopocie właśnie zawiesiła śledztwo w sprawie znieważenia szefa rosyjskiego rządu.

Sprawa ma zostać wznowiona za kilka miesięcy, gdy do prokuratury dotrze informacja z rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwości, dotycząca tzw. zasady wzajemności.

Polscy śledczy oczekują, że strona rosyjska przedstawi przepisy, na podstawie których na terenie Federacji chronione są prawa głów państw i innych ważnych osobistości zza granicy.

"Z ostatnich informacji, jakie otrzymaliśmy, wynika, że pomocy prawnej ze strony rosyjskiej możemy spodziewać się za około osiem miesięcy. Mamy tu więc do czynienia z długotrwałą przeszkodą uniemożliwiającą prowadzenie postępowania, stąd jego zawieszenie" - wyjaśniła szefowa prokuratury w Sopocie Barbara Skibicka.

Jak dodała, tzw. zasada wzajemności mówi o tym, że strona polska może ukarać swojego obywatela za znieważenie przedstawiciela obcego państwa tylko wtedy, gdy w Rosji panują podobne zasady ścigania za naruszenie dobrego imienia przebywającego tam ważnego zagranicznego gościa.

Sprawa związana jest z incydentem, do jakiego doszło 1 września tego roku w czasie wizyty Putina w Trójmieście. Tego dnia rano w czasie, gdy premier Rosji prowadził rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem, przed sopockim hotelem Sheraton pojawiła się grupa ludzi protestująca przeciwko wizycie Putina.

Wśród demonstrantów znajdował się m.in. były sopocki radny Jakub Ś. oraz sopocki działacz PiS, b. rzecznik prasowy MSWiA (z czasów, gdy resortem kierował Janusz Kaczmarek)- Michał R. Ten drugi pojawił się pod hotelem przebrany w strój symbolizujący penis, na którym wymalowany był napis "Put-in". Jakub Ś. miał w trakcie happeningu nazwać premiera Rosji "mordercą".

Obu mężczyznom prokuratura przedstawiła zarzut publicznego znieważenia przedstawicielstwa obcego państwa, za co grozi do trzech lat więzienia.

Gdyby okazało się, że rosyjskie prawo nie przewiduje kar za publiczne znieważenie ważnego reprezentanta obcego kraju, sopockie śledztwo zostałoby umorzone, a sprawcy nie ponieśliby konsekwencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj