W środę, podczas konferencji prasowej po spotkaniu z prezesem NBP Adamem Glapińskim, prezydent Karol Nawrocki ponowił swoje wątpliwości dotyczące programu SAFE. Podkreślił, że celem spotkania było znalezienie – jak mówił – korzystnej, suwerennej, bezpiecznej, dobrej i efektywnej alternatywy dla tego programu. Zapowiedział jednocześnie, że jeszcze w środę wystosuje do premiera Donalda Tuska i ministra obrony narodowej pismo z zaproszeniem na spotkanie w sprawie "SAFE 0 proc.".

Politolog: Weto nie ma uzasadnienia politycznego

Politolog dr Anna Materska-Sosnowska z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że propozycja może być próbą rozwiązania problemu wizerunkowego związanego z ewentualnym wetem prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o SAFE.To jest próba wyjścia z sytuacji, w jaką sam PiS się włożył, nawołując do weta wobec SAFE, i stara się w nią wciągnąć również prezydenta. Potencjalne weto nie ma uzasadnienia politycznego, bo 80 procent respondentów większości badań opowiada się za ustawą o SAFE, a nie przeciwko niej. Zatem nie będzie to wytłumaczalne, jeśli prezydent zawetuje ustawę – powiedziała politolog.

Reklama

PiS mógł "posłużyć się prezesem Glapińskim"

Reklama

Jej zdaniem PiS mógł "posłużyć się prezesem Glapińskim" jako formą nacisku na prezydenta, aby ten zawetował SAFE. Materska-Sosnowska zwraca uwagę, że z najnowszych badań zasięgów w sieci wynika, iż retoryką przeciwko SAFE PiS przebił w elektoracie antyeuropejskim Konfederację i Koronę Brauna, co sprawiło, że sprzeciw okazał się dla partii politycznie skuteczny. W związku z tym rozumiem, że prezes Jarosław Kaczyński usiłuje podporządkować sobie prezydenta, a porozumienie z Adamem Glapińskim służy również temu – oceniła politolog.

Na miejscu premiera bym te pieniądze oczywiście przyjęła, choć NBP nie dysponuje zewnętrznymi pieniędzmi, tylko naszymi. Jeśli więc przeznaczymy je na zbrojenia, nie będziemy mogli ich przeznaczyć na co innego. Premier może argumentować, że skoro jednak NBP ma takie nadwyżki, że może je pożyczyć, niech je dołoży, mówiąc w uproszeniu, do budżetu- zaznaczyła politolog.

Trzeba stawiać na uzbrojenie amerykańskie?

Jej zdaniem sytuacja prezydenta jest dodatkowo o tyle trudna, że użyty przez niego argument, że trzeba stawiać na uzbrojenie amerykańskie "z dnia na dzień nam pada". Prezydent może mówić, że amerykańskie uzbrojenie jest najlepsze, tylko że wszystko wskazuje na to, że za chwilę Stany Zjednoczone będą musiały prosić sojuszników o pomoc w konflikcie z Iranem - powiedziała Materska-Sosnowska.

W ubiegły piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE ws. m.in. braku finansowania spłaty pożyczki z budżetu MON. W izbie wyższej parlamentu ustalono także m.in., że będzie obowiązek prowadzenia kontroli antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej przez ABW, SKW i CBA podczas wykorzystywania środków finansowych z programu. Ustawa trafiła do prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji. Polski rząd planuje podpisać umowę pożyczkową dotyczącą programu w drugiej połowie marca.

Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. Obejmują one najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab.