Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy mieli swoją wtyczkę w Wehrmachcie

13 lutego 2010, 17:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Data inwazji Hitlera na ZSRR, plany jego operacji na Morzu Śródziemnym, lokalizacja "wilczego szańca" - dla walczących z III Rzeszą w czasie II wojny światowej były to informacje niesamowicie cenne. Brytyjski wywiad dostał je dzięki agentowi na szczytach Wehrmachtu. Zwerbowali go Polacy.

Na początku wojny polski wywiad zwerbował wysoko postawionego agenta z kontaktami w naczelnym dowództwie sił zbrojnych III Rzeszy (Oberkommando der Wehrmacht) i w 1940 roku przekazał go wywiadowi brytyjskiemu, MI6 - podał w sobotę dziennik "The Times".

Do takiego wniosku doszedł historyk Paul Winter, który przeglądał archiwum brytyjskiego premiera z czasów II wojny światowej Winstona Churchilla zdeponowane na uniwersytecie w Cambridge i państwowe archiwa brytyjskie. Historyk nie miał dostępu do archiwów wywiadu, które nadal są tajne.

Agent "Knopf" lub agent "594", który nie był Polakiem, przekazał Brytyjczykom m.in. informacje o planach operacyjnych Niemców na Morzu Śródziemnym, datę inwazji Hitlera na ZSRR wraz z danymi o zgrupowaniach wojsk III Rzeszy na froncie wschodnim oraz lokalizację bunkra Hitlera zwanego "wilczym szańcem".

Według "Timesa", Brytyjczycy mieli obawy, czy "Knopf", którego Polacy uważali za bardzo cenne źródło, nie jest podwójnym agentem. Aby się upewnić prowadzono nawet przez pewien czas tajny nasłuch łączności polskiego wywiadu, który w W. Brytanii w latach wojny korzystał z bardzo dużej swobody, i porównywali jego doniesienia z tymi, które rozszyfrowali dzięki "Enigmie".

"Odkrycie agenta +Knopfa+ i jego współpracowników (w archiwach brytyjskich) po raz pierwszy pokazuje, iż SIS (inna nazwa wywiadu MI6) uzyskał wyjątkowy wgląd w niemieckie myślenie strategiczne i plany operacyjne w różnych ważnych fazach wojny. Możemy nigdy nie poznać tożsamości (agentów), ani ich losów, ale ich śmiałość i odwaga są poza wszelką wątpliwością" - cytuje "Times" doktora Wintera.

"Historycy od dawna wychodzą z założenia, że siatki wywiadowcze odegrały w II wojnie światowej niewielką rolę i że to przechwytywanie i rozszyfrowywanie tajnych informacji wysyłanych drogą radiową było czynnikiem rozstrzygającym o jej wyniku. Badania doktora Wintera dowodzą, iż Brytyjczycy nie tylko mieli wysoko postawionych agentów w najwyższym dowództwie III Rzeszy, ale co więcej ich informacje miały żywotne znaczenie" - pisze "Times".

Wywiadowcze raporty "Knopfa" odbierała i opracowywała niemiecka sekcja brytyjskiego ministerstwa wojny (MI14). Czytał je premier Churchill i miały one wpływ na jego ogólną strategię wojenną - twierdzi dziennik. Nie ma pewności, czy doniesienia "Knopfa", choć dotyczyły częściowo frontu wschodniego, były przez Brytyjczyków przekazywane Rosjanom, lub Amerykanom i jaki dokładnie użytek czynił z nich Churchill.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj