Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieprawidłowości w kolejnym warszawskim szpitalu. Jest ruch prokuratury

Szpitalny Oddzial Ratunkowy przy ulicy Banacha w Warszawie
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego/Agencja Gazeta
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota rozpoczęła śledztwo dotyczące korupcji w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM). Śledczy sprawdzą, czy personel placówki przyjmował korzyści majątkowe w zamian za kierowanie rodzin zmarłych pacjentów do konkretnego zakładu pogrzebowego.

Sprawa nabrała tempa po publikacji portalu Onet, który opisał szokujący proceder. Z informacji dziennikarzy wynika, że osoby odbierające karty zgonu w prosektorium przy ul. Pawińskiego słyszały propozycje skorzystania z usług konkretnej firmy pogrzebowej. Zakład ten dzierżawi od szpitala na Banacha pomieszczenia chłodni.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że przedmiotem śledztwa jest "przyjęcie korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne" zatrudnione w placówce. Śledczy badają, czy pracownicy szpitala czerpali nielegalne zyski z polecania usług konkretnego przedsiębiorcy.

"Znikające" chłodnie

UCK WUM zarządza trzema dużymi placówkami: szpitalem przy Banacha, szpitalem dziecięcym przy Żwirki i Wigury oraz szpitalem Dzieciątka Jezus przy Lindleya. Po tym, jak szpital zamknął chłodnię przy ul. Lindleya, zwłoki pacjentów ze wszystkich tych lokalizacji zaczęto przewozić do jednego punktu – właśnie do dzierżawionej chłodni przy ul. Pawińskiego. Taka centralizacja stworzyła dogodne warunki dla monopolu jednej firmy na obsługę rodzin zmarłych.

Stanowisko szpitala

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM wydało oficjalne oświadczenie, w którym odcina się od nielegalnych praktyk. Przedstawiciele szpitala podkreślają, że umowa z dzierżawcą chłodni zawiera bardzo rygorystyczne zapisy:

  • Zakaz jakiejkolwiek reklamy usług pogrzebowych w obiekcie.
  • Całkowity zakaz ingerowania w swobodny wybór zakładu pogrzebowego przez rodziny zmarłych.
  • Obowiązek wywieszenia w widocznym miejscu informacji o tym, że rodzina ma prawo wybrać dowolną firmę.

Szpital twierdzi, że dzierżawca wywiązał się z obowiązku informacyjnego, a w pomieszczeniach chłodni widnieją odpowiednie komunikaty ostrzegające przed naruszaniem prawa do wyboru firmy pogrzebowej.

Kto nadzoruje placówkę?

Szpital na Banacha pozostaje pod ścisłym nadzorem władz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jako kluczowa placówka kliniczna w kraju, korzysta on również z bieżącego wsparcia Ministerstwa Zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNieprawidłowości w kolejnym warszawskim szpitalu. Jest ruch prokuratury »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj