Sobotni protest na Palenicy Białczańskiej szybko wymknął się spod kontroli. Grupa aktywistów usiadła bezpośrednio na jezdni, paraliżując przejazd góralskich fasiągów z turystami. Demonstranci przynieśli ze sobą transparenty i głośno domagali się zastąpienia zwierząt pojazdami elektrycznymi.
Funkcjonariusze policji wielokrotnie wzywali protestujących do odblokowania trasy. Gdy aktywiści zignorowali polecenia, mundurowi przystąpili do zdecydowanych działań i zaczęli siłą ściągać ludzi z asfaltu. Wybuchła wrzawa oraz dochodziło do szarpaniny. Policjanci zatrzymali i przewieźli na komisariat w Zakopanem między innymi Konrada Kuźmińskiego, szefa Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ).
Górale odpowiadają: To nasza tradycja i ojcowizna
Na miejscu błyskawicznie pojawiła się liczna grupa mieszkańców Podhala oraz fiakrów, którzy zorganizowali kontrmanifestację. Górale głośno bronią przewozów konnych, nazywając aktywistów "ekoterrorystami", którzy przyjeżdżają z innych regionów i zakłócają legalną pracę.
Przedstawiciele lokalnej społeczności podkreślają, że transport konny do Morskiego Oka stanowi tradycję pielęgnowaną od ponad stu lat. Zwolennicy utrzymania przewozów zapewniają, że zwierzęta przechodzą regularne i rygorystyczne badania lekarskie, a ich właściciele dbają o nie w sposób wzorowy.
- Stan zdrowia koni: W tegorocznych badaniach weterynaryjnych 280 z 282 koni przeszło testy pozytywnie.
- Stanowisko TPN i weterynarzy: Polski Związek Hodowców Koni i Główny Lekarz Weterynarii uznają przewozy za legalne i bezpieczne.
- Od września zmiana tras: Od września trasa fasiągów ulegnie skróceniu z 7 km do niecałych 3 km (do Wodogrzmotów Mickiewicza).
- Śledztwo ws. DIOZ: Prokuratura Okręgowa w Świdnicy prowadzi śledztwo dotyczące m.in. bezprawnego przywłaszczania zwierząt przez tę organizację.
Czego domagają się aktywiści?
Przedstawiciele organizacji prozwierzęcych uważają pracę koni na górskim szlaku za znęcanie się i nadmierne przeciążanie. DIOZ zadeklarował wcześniej chęć przejęcia licencji transportowych, by docelowo zastąpić żywe zwierzęta melexami.
Aktywiści chcą także, aby Tatrzański Park Narodowy odkupił wszystkie 300 koni i zapewnił im dożywotnią emeryturę, na przykład na górskich halach. TPN odpiera zarzuty o zamęczaniu zwierząt na śmierć, wskazując, że oficjalne badania i postępowania prokuratorskie nigdy nie potwierdziły tez o padaniu koni z powodu wysiłku.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
