Dziennik.pl logo

Afera w sprawie unijnych dotacji. Na liście astrolog badający "cykl rozrodczy rozdymek"

2024 rok i ważne zjawiska w astrologii
Astrolog z Ełku dostał unijną dotację. "Przeznaczę na kursy językowe dla siebie". Radni oburzeni/ShutterStock
Urząd Marszałkowski w Olsztynie przyznał ponad 84 tys. zł dotacji dla Instytutu Badań nad Astrologią AstroLab z Ełku. Instytut tworzy jedna osoba, Robert Marzewski, który za te pieniądze chce się nauczyć języków angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego, by w oryginale móc czytać książki o astrologii.

Zajmujący się astrologią AstroLab otrzymał dotację ze środków unijnych, które mają podnosić kompetencje ludzi z organizacji pozarządowych. W ocenie marszałka regionu Marcina Kuchcińskiego zarząd regionu pieniądze przyznał, bo wniosek AstroLabu pozytywnie oceniła komisja konkursowa.

Chce w oryginale czytać książki dotyczące astrologii

Pieniądze z dotacji przeznaczę na kursy językowe dla siebie, bo jestem jednoosobową fundacją - powiedział PAP Robert Marzewski z Instytutu Badań nad Astrologią AstroLab w Ełku. Marzewski dodał, że zamierza się nauczyć angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego po to, by w oryginale móc czytać książki dotyczące astrologii.

Pytany o publikacje po rosyjsku wskazał, że pojawiło się sporo cennych źródeł po rewolucji październikowej, gdy dopuszczono chłopstwo do nauki. Nie wolno absolutnie w tej dziedzinie lekceważyć Rosjan - podkreślił.

"Tarło rozdymek a synodyczny cykl księżycowy"

Usiłuję badać astrologię metodami naukowymi albo szukać publikacji, które takie badania umożliwiają. Chcę zapoznawać się z materiałami, które analizują cykliczność pewnych zjawisk - powiedział Marzewski i jako przykład wskazał cykl rozrodczy rozdymek. Rozdymki to gatunek ryb morskich, a Marzewski na swojej stornie internetowej zamieszcza m.in. tekst "Tarło rozdymek a synodyczny cykl księżycowy". Na tej samej stronie internetowej Marzewski oferuje także sporządzane horoskopów.

Zapytany, czy nie czuje się skrępowany, biorąc blisko 85 tys. zł unijnej dotacji na naukę języków obcych w celu badania astrologii Marzewski odpowiedział, że nie. Spełniłem warunki ubiegania się o dotację - powiedział i dodał, że w przyszłości nie wyklucza sięgania po kolejne dotacje.

Dotacje na łączną kwotę 4,4 mln zł

Instytut Marzewskiego 84 130,33 zł otrzymał w ramach projektu realizowanego przez Urząd Marszałkowski w Olsztynie "Wsparcie Organizacji Społeczeństwa Obywatelskiego i Partnerów Społecznych", współfinansowanego z programu Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur 2021–2027. W miniony poniedziałek dotacje otrzymały w sumie 44 podmioty na łączną kwotę 4,4 mln zł. Wcześniej w tym samym programie marszałek rozdzielił pieniądze dla ponad 50 innych podmiotów. Trwa ocena merytoryczna projektów w kolejnym, trzecim naborze, a w perspektywie jest i czwarty nabór.

"W całym cyklu (lata 2025–2027) przewidziano łącznie pięć tur naboru, ogólna pula środków przeznaczona bezpośrednio na granty wynosi około 19 mln zł, a jego całkowita wartość to blisko 26 mln zł" - podało w komunikacie przesłanym biuro prasowe marszałka.

Marszałek woj. warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński powiedział PAP, że Marzewski otrzymał dotację, ponieważ komisja konkursowa pozytywnie oceniła złożony przez niego wniosek. Wskazał, że zarząd województwa nie mógł zakwestionować decyzji komisji, bo takie są reguły przyznawania grantów. Zapytany, jak zgłębianie astrologii przełoży się na rozwój regionu, Kuchciński odpowiedział, że "istota tego konkursu była taka, żeby rozwijać organizacje pozarządowe, które potem współpracują z mieszkańcami regionu".

Jak tego typu dotacja przełoży się na rozwój regionu?

Oczekujemy od każdego wyników, potwierdzonych certyfikatów. Część grantów jest kontrolowana i na pewno taka kontrola będzie. Jak nie będzie w którymkolwiek konkursie wskaźników, taka organizacja będzie musiała, wraz z odsetkami, środki zwrócić - powiedział Kuchciński, który mimo kilku pytań o to, jak tego typu dotacja przełoży się na rozwój regionu, nie odpowiedział na to pytanie.

Dotacja dla AstroLab oburzyła radnych wojewódzkich PiS. Ten zarząd podejmuje wiele złych decyzji i to jedna z nich - powiedział na konferencji prasowej radny Paweł Warot. Na wtorkowej sesji sejmiku Warot powiedział, że tego typu wsparcie ośmiesza region.

Robert Szaj z Fundacji Nicolaus Copernicus zapytany przez PAP, czy wspieranie astrologii publicznymi pieniędzmi ma sens odpowiedział: Bez komentarza. PAP o wspieranie publicznymi środkami AstroLab zapytała także popularyzatora nauki prowadzącego kanał "Z głową w gwiazdach" Krzysztofa Wójcickiego. Astrologia nie przynosi żadnych wymiernych korzyści dla ogółu społeczeństwa. Może być dla kogoś hobby, zainteresowaniem, może być formą spędzania wolnego czasu, natomiast z pewnością nie jest nauką, która mogłaby przynosić jakikolwiek wymierny efekt, który byłby wart finansowania ze środków publicznych - ocenił Wójcicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAfera w sprawie unijnych dotacji. Na liście astrolog badający "cykl rozrodczy rozdymek" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj