Dziennik Gazeta Prawana logo

Komorowski: Nikt nie planował powodzi

25 maja 2010, 06:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Chcę zaproponować rozwiązanie, które zapewni pieniądze na inwestycje przeciwpowodziowe. Do tej pory wszystkie rządy miały świetne plany, tylko nie miały na nie wystarczających środków. A pieniądze, które były, rozpraszano na wiele inwestycji" - mówi "DGP" Bronisław Komorowski

Mam inny pogląd na sprawę. Wystarczy przyjrzeć się temu, co się działo z planami dotyczącymi budowy zbiorników retencyjnych, np. w Raciborzu. Tam nawet gdy były pieniądze, barierą okazywała się właśnie niemożność szybkiego rozstrzygnięcia kwestii własności gruntów koniecznych pod budowę. Choć oczywiście problem pieniędzy też istnieje.

Tak, chcę zaproponować rozwiązanie, które zapewni pieniądze na inwestycje przeciwpowodziowe. Do tej pory wszystkie rządy miały świetne plany, tylko nie miały na nie wystarczających środków. A pieniądze, które były, rozpraszano na wiele inwestycji. Budowano je po trzydzieści lat, a to dodatkowo powiększa koszty.

Chcę zastosować metodę, którą sprawdziłem „w boju”, tworząc ustawę o zakupie samolotu wielozadaniowego. Zagwarantowała ona finansowanie na poziomie 0,05 proc PKB. I F-16 latają. Teraz rząd też powinien przygotować program inwestycji w obszarze zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Moim zdaniem powinien to być 10-letni program inwestycji hydrotechnicznych, które byłyby finansowane w zależności od wzrostu budżetu czy PKB. Program powinien mieć charakter planu wieloletniego, ale uregulowanego ustawą. To chyba dobra droga, by dokończyć rozciągnięte w czasie inwestycje i uruchomić kolejne strategicznie ważne dla bezpieczeństwa na wypadek kolejnych powodzi.

To rzecz do policzenia: musi być tyle, aby budżet mógł to udźwignąć. Dziś to mogłoby być np. 0,2 – 0,3 proc. PKB.

Dzisiaj wydajemy ok. 1 mld złotych rocznie. Do tego dochodzą środki unijne. Być może wielkość nakładów trzeba uzależnić od wielkości budżetu. Chodzi jednak o realny przyrost wydawanych środków, a jednocześnie o takie rozplanowanie inwestycji, aby ich realizacja nie trwała 30 – 40 lat . To jest do zrobienia, gdyż oprócz funduszy unijnych ustawa byłaby istotnym źródłem pieniędzy na ten cel.

Nie jestem członkiem rządu. Choć właśnie jako członek rządu w latach 1997 – 2001 przeprowadziłem ustawę o modernizacji sił zbrojnych w oparciu o wydatki sztywne.

Będziemy się więc spierać. To są moje poglądy i w sytuacji nadzwyczajnych zagrożeń zyskują na aktualności.

Nikt nie planował powodzi. Proponowałbym nie mieszać w nią kampanii wyborczej. Choć kampania może być paradoksalnie pomocna we wprowadzeniu niekoniecznie zawsze popularnych, ale potrzebnych Polsce rozwiązań.

* Bronisław Komorowski – marszałek Sejmu, wypełniający obowiązki prezydenta, kandydat na prezydenta

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj