Dziennik Gazeta Prawana logo

To on napada na banki

5 listopada 2007, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policja prosi o pomoc. To zdjęcie mężczyzny, który napada na banki we Wrocławiu. Ostatnio - dziś przed 10 rano. Mimo natychmiastowej akcji, przeszukania pobliskiej hali targowej i okolic, bandyta wciąż jest na wolności. Świadkowie zapamiętali, że nosił charakterystyczne pomarańczowe buty.

Wszedł do banku z przedmiotem, który wyglądał jak broń, wycelował w kasjerkę i zażądał pieniędzy. Przerażona kobieta oddała mu pliki banknotów. Bandyta zgarnął je i uciekł. Policja jest już pewna, że to ten sam człowiek także wczoraj napadł na bank we Wrocławiu.

Mundurowi obstawili halę targową, do której uciekł przestępca. Ale jej ewakuacja i przeczesanie od piwnic po dach nic nie dało.

Bandyta miał charakterystyczne pomarańczowe buty, ubrany był w ciemną kurtkę ortalionową, spodnie sięgające przed kostkę i czapkę z daszkiem. Tak zapamiętała go kasjerka z banku i ochroniarz, który gonił uciekającego bandytę. Ale buty mogły być tylko elementem, który miał przyciągnąć uwagę, a mężczyzna po napadzie mógł je zmienić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj