DZIENNIK przypomina, że poprzedni wniosek ekstradycyjny przygotowany jeszcze za kadencji Zbigniewa Ziobry, został odrzucony przez amerykański sąd.
Wkrótce polscy prokuratorzy chcą jednak zawieźć do USA wniosek o przedstawienie Mazurowi zarzutu podżegania do zabójstwa byłego szefa polskiej policji.
Według zeznań kilku gangsterów polonijny biznesmen miał szukać jego zabójcy. Mimo to amerykański sąd odrzucił wniosek o ekstradycję Mazura. "Nadal jesteśmy przekonani o jego
współudziale w zbrodni" - mówi tymczasem Ćwiąkalski.
p
Wywiad z ministrem sprawiedliwości, Zbigniewem Ćwiąkalskim
Cały czas analizuje ona jeszcze akta i nie ma ostatecznych wniosków. Ale mogę ujawnić, że prokuratura rozważa poproszenie USA o przedstawienie w drodze pomocy
prawnej zarzutów Edwardowi Mazurowi.
Żeby taki wniosek powtórzyć, musiałyby się pojawić jakieś nowe okoliczności, nowe dowody przeciwko niemu. A takiego przełomu nie ma. Chcemy jednak, żeby usłyszał zarzuty i stał się
formalnie podejrzanym. Jesteśmy dalej przekonani, że współuczestniczył on w popełnieniu tego przestępstwa.
Wniosek o przedstawieniu mu zarzutu wraz z uzasadnieniem, w tym szczegółowy wykaz pytań z naszej strony oraz materiały ze śledztwa, które dotyczą tego biznesmena. Nie jest też wykluczone, że
polscy prokuratorzy będą brać udział w tej czynności.
Amerykanie przedstawią zarzuty i przesłuchają Mazura w charakterze podejrzanego, po czym odeślą nam te protokoły. My natomiast będziemy mogli skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko
dwóm osobom, które już mają przedstawione zarzuty.
Tak.
To będzie nadal wyjaśniane.
Bo wszystko wskazuje na to, że współdziałali z Mazurem. I powstałaby dziwna sytuacja procesowa, że oni mają zarzuty, a on nie. Zresztą nie jest wykluczone, że jeśli pojawią się nowe
okoliczności ponowimy wniosek o ekstradycję.
Nie ma prokuratura generalnego, który zna wszystkie śledztwa. Najważniejsze rzeczy wiem.
Ja nie jestem od oceny, czy mój poprzednik złamał prawo.
No tak. Ale prokuratura nie skończyła na razie żadnego postępowania. Ja nie mogę mówić, czy Zbigniew Ziobro złamał prawo, czy nie, bo ujawniłbym informacje ze śledztwa.
Tego nie wiem. Trwają czynności sprawdzające. Gdybym w tym momencie odpowiedział na to pytanie, to bym się spotkał z zarzutem, że przesądzam kierunek postępowania. Zresztą sam Kazimierz
Marcinkiewicz nie jest jednoznaczny w swoich twierdzeniach.
W wypowiedziach medialnych też nie był jednoznaczny. Z upływem dni jego oskarżenie nieco słabło.
Niczego nie mogę powiedzieć.
Potwierdzam, że u wszystkich tych osób znaleziono niejawne dokumenty. Trwa ich weryfikacja. Musimy jeszcze sprawdzić, czy miały one nadal klauzule tajności, czy nie.
Nie mogę przesądzać.
Tak. Prokuratura bada wątek współpracy CBA z FBI, bo nie jest ona organizacją międzynarodową, a tylko taką możliwość wpisano w ustawie.
Właśnie. Z Interpolem. Z Europolem. I nawet Centrum Legislacyjne Rządu wydało na ten temat opinię prawną dla tej służby. Tymczasem okazuje się, że CBA współpracowało z dwudziestoma
paroma zagranicznymi podmiotami, w tym służbami innych państw.
Tak wygląda.
Jest taki przepis z artykułu 241 kodeksu, który mówi o zakazie ujawniania informacji ze śledztwa, zanim sprawa znajdzie się w sądzie.
Ale właśnie to jest przedmiotem ustaleń prokuratury.
Toczy się postępowanie, w którym wyjaśnia się, o czym może decydować prokurator generalny osobiście. I czy musi się zgodzić na to prokurator prowadzący śledztwo.
Pół roku to nie tak długo. Mogę zapewnić, że prokuratura pracuje. Ale pyta pani o skomplikowane sprawy dotyczące służb specjalnych wymagające przesłuchania wielu świadków.
Konkretów nie mogę podawać.