Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyjeżdżają na saksy, o dzieciach zapominają

25 lipca 2008, 05:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyjeżdżają na saksy, o dzieciach zapominają
Inne
Wyjechali daleko od domu zarabiać na rodzinę. Jednak z czasem bliscy przestali być tak ważni. Według dziennika "Polska", w zeszłym roku 1299 polskich dzieci znalazło się w domach dziecka lub u rodzin zastępczych dlatego, że przestali się nimi interesować rodzice, którzy pojechali do pracy za granicę. Do alarmującego rządowego raportu na temat sytuacji polskich rodzin dotarł dziennik "Polska".

Według "Polski", urzędnicy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej policzyli, że w ubiegłym roku aż 1299 polskich dzieci trafiło do domów dziecka lub rodzin zastępczych dlatego, że przestali się nimi interesować pracujący za granicą rodzice.

Raport powstał na podstawie danych z powiatowych centrów pomocy rodzinie. Do tej pory prasa pisała tylko o pojedynczych przypadkach pozostawienia dzieci bez opieki, co kończyło się umieszczeniem ich w pogotowiu opiekuńczym, domu dziecka lub rodzinie zastępczej.

Gazeta przedstawia też przypadek siedmioletniej Ani i jej starszego o trzy lata brata, którzy w styczniu trafili do w białostockiego domu dziecka - wprost z lotniska w Londynie, gdzie błąkały się bez opieki. Dzieci do Anglii wysłał ojciec, mama miała je odebrać z samolotu, ale nie pojawiła się na lotnisku.

Brytyjczycy odesłali dzieci do Polski, ale ojciec nie miał ochoty się nimi zająć i niebawem sam zniknął za granicą. Rodzice nigdy od tego czasu nie spotkali się ze swoimi dziećmi, telefonują do nich raz na dwa, trzy tygodnie.

Psychologowie nie mają wątpliwości: pobyt w domu dziecka z powodu wyjazdu zarobkowego rodziców przyniesie ogromne spustoszenie w psychice najmłodszych. "Każdy przypadek długotrwałego rozłączenia rodziny jest dla dziecka niekorzystny, nawet gdy wyjeżdża tylko jedno z rodziców" - tłumaczy na łamach "Polski" dr Mirosława Huflejt-Łukasik, psycholog dziecięcy. "Jednak jeżeli dziecko traci oboje rodziców i trafia do placówki wychowawczej, to doznaje najgorszej krzywdy, która potem mocno odbije się na całym jego życiu" - dodaje.

"Dziecko, które trafia do domu dziecka, bo rodzic wyjechał za granicę, będzie żyło w przekonaniu, że jest niepotrzebne i bezwartościowe" - mówi dr Huflejt-Łukasik. "Efektem tego jest wysokie ryzyko poważnych zaburzeń emocjonalnych, problemów z nawiązywaniem normalnych relacji z ludźmi, a w przypadku najmłodszych dzieci może się to skończyć nawet ciężkimi chorobami psychicznymi" - tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj