Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy będą mieli własne szkoły w Szkocji?

5 stycznia 2009, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy będą mieli własne szkoły w Szkocji?
Inne
Polscy emigranci ze Szkocji chcą mieć własne szkoły z polskimi nauczycielami. "Boimy się, że nasze dzieci stracą swój ojczysty język" - argumentują rodzice. Ministerstwo Edukacji nie poparło jednak projektu konsulatu, który zakładał powstanie w Szkocji i Irlandii Północnej czterech nowych szkół dla Polaków.

Według pierwotnego planu Konsulatu Generalnego w Edynburgu, polskie szkoły, a dokładniej tzw. punkty konsultacyjne, miałyby działać przy finansowym wsparciu Ministerstwa Edukacji. Byłyby przedłużeniem już istniejącej sieci szkółek sobotnich. Na każdą z nich Ministerstwo wydałoby około 20 tysięcy funtów.

"Główny problem polskich szkół już działających na terenie Szkocji to fakt, że są niedoinwestowane. Często działają tylko dzięki dobrej woli wolontariuszy, a dzieci uczą się raz w tygodniu w ciasnych salkach. Nie przekazują też pełnego programu języka polskiego, historii, geografii czy WOS-u " - mówi DZIENNIKOWI konsul Anna Dzięciołowska.

Zaangażowani w projekt emigranci podkreślają, że ich dzieciom nie wystarczają już zajęcia w polskich szkołach sobotnich. "Potrzeba nam prawdziwej szkoły, gdzie dzieci mogą przyjść na konsultacje także w tygodniu i uczą się według programów, które przerabia się w Polsce. Być może część z nas za jakiś czas wróci do kraju. Czy nasze dzieci dadzą radę bezboleśnie włączyć się w polski system nauczania?" - zastanawia się Agnieszka z Aberdeen, mama 10-letniego Jacka, która popiera pomysł konsulatu.

Polskie szkoły miałyby powstać w pustych, niezagospodarowanych do tej pory budynkach. Zajęcia, które odbywałyby się wieczorami oraz w weekendy, prowadziliby polscy nauczyciele.

Jednak nie wszystkim Polakom ten pomysł się podoba. Ci, którzy mieszkają w Szkocji od wielu lat, argumentują, że emigranci powinni integrować się z miejscowymi, a nie tworzyć własne enklawy.

Wioleta Browarczyk, która od dwóch lat mieszka w Edynburgu, nie popiera pomysłu stworzenia polskich szkół. "Separowanie dzieci to nie jest dobry pomysł. Nie chcemy być zamkniętą społecznością. Dobrze, żeby nasze dzieci umiały komunikować się ze swoimi szkockimi rówieśnikami. A polskiego i tak nauczą się od rodziców" - mówi Polka szkockiemu dziennikowi "The Scotsman".

Konsul Dzięciołowska podkreśla jednak, że polskie szkoły działałyby także jako centra kulturowe. "Na przedstawienia i zajęcia mogłyby przychodzić także szkockie dzieci z rodzicami" - argumentuje.

Według danych szkockiego parlamentu, w lokalnych szkockich szkołach uczy się obecnie ponad 3,3 tys. uczniów z Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj