Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwszy polski stadion z komercyjną nazwą

9 lutego 2009, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dialog Arena - tak nazywa się najnowocześniejszy w Polsce stadion piłkarski, który powstaje w Lubinie dla miejscowego klubu Zagłębie. Będzie nie tylko pierwszym obiektem w Polsce z komercyjną nazwą, ale i pierwszym, w którym na wzór angielski zabraknie barierek odgradzających kibiców od płyty boiska. "Postępujemy zgodnie z europejskimi trendami" - mówią przedstawiciele klubu.

Umowa na wykorzystanie nazwy obiektu zawarta została na trzy lata. Jej wartość owiana jest tajemnicą, ale tak naprawdę transakcja odbyła się "w rodzinie". Zarówno klub, jak i firma telekomunikacyjna Dialog należą do państwowego koncernu KGHM, który w budowę nowego stadionu w Lubinie zainwestował ponad sto milionów złotych.

"Ten obiekt to rozwiązanie nowoczesne i gwarantujące sukces" - mówi prezes Dialogu Piotr Mazurkiewicz. Sprzedaż praw do nazw obiektów sportowych w Polsce występuje po raz pierwszy, ale w innych krajach Europy jest znaną od dawna praktyką. Np. w Niemczech aż 12 stadionów ekstraklasy nosi nazwę banku lub koncernu motoryzacyjnego. Swoje stadiony ma m.in. Porsche, Volkswagen oraz grupa finansowa Allianz - sponsor słynnej monachijskiej Allianz Areny.

Stadion w Lubinie ma pomieścić 16,3 tys. widzów. Pierwsi kibice zasiądą na nim 15 marca, gdy miejscowe Zagłębie zmierzy się w pierwszoligowym meczu z Górnikiem Łęczna. Ci w najniższych rzędach zasiądą w odległości około 1,5 metrów od murawy boiska.

Na wzór stadionów angielskich, od piłkarzy nie będzie ich oddzielał żaden płot. W Polsce nikt do tej pory nie zdecydował się na podobny eksperyment. Mimo to władze lubińskiego klubu zapewniają, że widzowie Dialog Areny będą bezpieczni. "Na stadionie zachowane zostaną standardy, które sprawdzają się na tego typu obiektach w Europie Zachodniej. Bilety będziemy sprzedawać tylko posiadaczom kart kibica. Nikt niezidentyfikowany nie wejdzie na mecz" - zapewnia się rzecznik Zagłębia Lubin Jan Wierzbicki.

Ochronę przed bandytami ma zapewnić też monitoring o wysokiej rozdzielczości, który według zapewnień klubu umożliwi szybką identyfikację każdego widza.

Czy tak będzie rzeczywiście, okaże się za kilka dni, gdy inspekcję stadionu przeprowadzą policjanci. Brak barierek na stadionie specjalnie ich jednak nie zdziwił. "Od kilku lat nie mieliśmy w Lubinie żadnego incydentu podczas meczu, więc uważamy, że nie ma powodu do obaw" - mówi rzeczniczka miejscowej policji Elwira Buczek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj