Apartamentowiec na warszawskim Żoliborzu wciąż czeka na kupców, a deweloper nie jest się w stanie pozbyć 200 mieszkań. Zaczynał ambitnie: metr kosztował od 9 do 12 tys. zł. Teraz musiał zejść z ceny, ale . Mimo to deweloper nie jest bliski bankructwa. " deweloperów jeszcze w ub.r. - mówi nam Marcin Jańczuk z agencji nieruchomości Metrohouse.
>>>Ceny mieszkań lecą na łeb na szyję
Nieoficjalnie eksperci przyznają, że w samym szczycie boomu mieszkaniowego sprzedawcy mieszkań w większych miastach na każdym lokalu . I dzięki nim . Nawet po pierwszych oznakach kryzysu. Później marże zmalały, ale nikt z wielkich graczy nie zamierzał ich ograniczyć do minimum.
Sprawdziliśmy: w ostatnich trzech miesiącach 2008 r., gdy rynek już stał, najwięksi gracze, tacy jak Dom Development, JW Construction czy Polnord, nadal utrzymywali marże na poziomie od 30
do nawet 45 proc. " - mówi Łukasz Madej, analityk rynku nieruchomości z
firmy ProDevelopment.
Co to oznacza? Że przy tanim kosztującym 300 tys. zł mieszkaniu do kieszeni dewelopera, już po odliczeniu wszystkich kosztów,
>>>Przeczytaj, jak negocjować z deweloperem
Sprawdziliśmy, jak wygląda to w przypadku żoliborskiego apartamentowca, tego samego, który w ciągu kilku miesięcy okazał się o 25-30 proc. tańszy. Jak wylicza Paweł Grząbka z CEE Property Group, koszt budowy 1 mkw. wspomnianego bloku to ok. 5 tys. zł za metr. Po doliczeniu ceny ziemi, która - jak dowiedział się DZIENNIK - kosztowała ok. 400 zł za metr i marketingu, . Pozostałe od tysiąca do trzech to marża. Z której deweloper prędzej czy później będzie musiał zrezygnować.
Przykład. Mieszkania na osiedlu przy ul. Zdrowej na warszawskim Wilanowie jeszcze pod koniec 2008 r. były sprzedawane za 10,5 tys. za metr. W kryzysie okazuje się jednak, że za identyczne mieszkania u tego samego dewelopera . A to i tak nie koniec obniżek. "Najtaniej będzie po wakacjach. Ceny w porównaniu do obecnych spadną jeszcze o co najmniej 15 proc." - mówi jeden z naszych rozmówców.
>>>W grupie kupisz mieszkanie taniej
. "Klient, który nie jest zadowolony z ceny oferowanej przez dewelopera, niech zostawi mu swój numer telefonu. To kwestia kilku miesięcy, kiedy ten się odezwie z lepszą ofertą" - mówi Łukasz Madej.
Przyznaje to również nieoficjalnie agentka nieruchomości pracująca w Warszawie. "Niedługo " - przewiduje.