Dziennik Gazeta Prawana logo

Wystarczy dawka kilku leków, aby umrzeć

22 marca 2009, 19:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiele leków wchodzi ze sobą w interakcje i działa jak bomba z opóźnionym zapłonem. ”Można się wykrwawić, zniszczyć wątrobę, nerki, szpik kostny, zacząć się dusić. I wcale nie trzeba brać leków miesiącami” - mówi lekarz.

Niestety, to smutna polska rzeczywistość. Wielu pacjentów zraża się do lekarzy, bo byli wcześniej źle leczeni. Tracą nadzieję, że ktoś im skutecznie pomoże, nie chcą stać w kolejkach do specjalisty, nie wiedzą, gdzie szukać fachowej pomocy. A gdy oglądają reklamę środków przeciwbólowych i widzą w niej uśmiechniętych ludzi, nabierają nadziei, że może w ten sposób uda im się usunąć źródło bólu.

Przyjmuje się, że nie powinno się przekraczać 4 gramów na dobę leków z paracetamolem, czyli 8 tabletek np. apapu. Ale ibuprofenu można wziąć tylko 12 gramów, czyli np. 3 tabletki nurofenu forte. To jednak dotyczy tylko osób zdrowych, dorosłych i stosunkowo młodych. Jeśli ktoś już bierze inne leki i nagle zacznie boleć go głowa, to w żadnym wypadku nie może kupować kolejnego środka w najbliższym sklepie. Należy pójść do apteki i powiedzieć farmaceucie: biorę to i to, proszę mi coś polecić na ból głowy. Wiele leków wchodzi ze sobą w interakcje i działa jak bomba z opóźnionym zapłonem.

Można nawet umrzeć. Można się wykrwawić, zniszczyć wątrobę, nerki, szpik kostny, zacząć się dusić. I wcale nie trzeba brać leków miesiącami. Czasem wystarczy jedna dawka kilku leków z grupy niesterydowych leków przeciwzapalnych, np. aleve, bo bolą stawy, ibuprom na ból głowy i aspirynę, bo łapie nas przeziębienie. Niedawno w ciężkim stanie do szpitala trafiła 46-letnia kobieta. Leczyła się na zwyrodnienie stawów. Jak się potem okazało, brała na różne dolegliwości pięć leków z tej samej grupy. Nie udało się jej uratować. Wykrwawiła się. Takich wypadków jest, niestety, coraz więcej.

Nie. Dla zwykłego śmiertelnika taka ulotka będzie zupełnie nieczytelna, potrzebna jest konsultacja u specjalisty. Poza tym chorzy wierzą w reklamę, więc gdy słyszą, że jakiś lek jest inteligentny, bo znajduje źródło bólu, to uważają, że leczy on np. tylko migrenę. Dlatego na ból zatok biorą coś innego, na stawy jeszcze inny środek, a na gorączkę kolejny. Na dodatek chodzą do różnych specjalistów i bardzo często w ogóle nie mówią im o równoległych kuracjach. A do tego jeszcze na własną rękę kupują środki przeciwbólowe.

*dr Jarosław Woroń pracuje w Zakładzie Farmakologii Klinicznej Collegium Medicum UJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj