Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcą ułatwić testy na małpach i królikach

6 kwietnia 2009, 20:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Unia Europejska zamierza pozwolić laboratoriom przemysłowym na swobodniejsze prowadzenie testów na zwierzętach mimo wcześniejszych deklaracji ograniczenia doświadczeń, szczególnie na ssakach naczelnych.

Już za miesiąc do Parlamentu Europejskiego trafi projekt nowelizacji unijnej dyrektywy, która ułatwi korporacjom dostęp do używania zwierząt w testach.

Po raz pierwszy od 23 lat Unia nowelizuje prawo chroniące zwierzęta laboratoryjne. Jednak projekt dyrektywy jest wielkim krokiem wstecz. " których używa się obecnie w europejskich laboratoriach" - mówi Jacek Bożek z Klubu Gaja.

Zniesienie wymaganych licencji, - te i inne zmiany proponują wprowadzić do prawa unijnego członkowie Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego. Projekt nowego rozporządzenia nie reguluje też problemu Oznacza to, że firmy otrzymają w praktyce wolną rękę w przeprowadzaniu najbardziej nawet okrutnych eksperymentów.

Zdaniem obrońców praw zwierząt "Lobbyści z firm prowadzących te testy próbują przestraszyć Unię, że surowe przepisy spowodują przeniesienie badań za granice Europy i straty dla europejskiej gospodarki" - mówi Allison MacDonald z brytyjskiej sekcji Animal Defenders International.

Tymczasem testowanie produktów na zwierzętach wcale nie jest skuteczne. Jak wykazują najnowsze badania, W 2006 r. u sześciu uczestników badań nad lekiem na stwardnienie rozsiane wystąpiły zagrażające śmiercią skutki uboczne. Wcześniej ten sam produkt podano małpom w 500-krotnie większej dawce: testy nie wykazały u nich żadnej reakcji.

Przeciwnicy testowania produktów na zwierzętach wskazują też na , metodę wprawdzie droższą, ale gwarantującą 80-procentową skuteczność. Polega ona na badaniu próbek krwi i moczu człowieka po podaniu ochotnikom minimalnej, nieszkodliwej dla nich dawki leku.

Przez korzystanie z przestarzałych technologii Testuje się na nich leki, substancje czyszczące, dodatki do żywności i tworzywa do produkcji różnych przedmiotów. "Zupełnie niepotrzebnie" - przekonuje Bożek. "Wystarczyłoby zmusić firmy, aby dzieliły się wiedzą uzyskaną w czasie takich badań. To mogłoby ocalić setki tysięcy zwierząt" - mówi ekolog.

TESTY SZAMPONÓW by ocenić stopień ich ewentualnej szkodliwości dla człowieka. Coraz bardziej żrące wersje próbki stopniowo wprowadza się do rogówki albo spojówki, dopóki oko nie zaropieje i zwierzę nie oślepnie.

DLA WYGODY PALACZY Na uniwersytecie w Nowym Jorku (badanie trwało po 6 godzin dziennie przez 5 dni w każdym tygodniu). Potem ptaki zabito, by zbadać wpływ papierosów na serce.

OFIARY PRÓBEK KREMÓW masowo służą do testowania kremów do opalania. Ogolone z sierści zwierzątka , by sprawdzić, czy warstwa kremu chroni skórę przed coraz większymi dawkami promieniowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj