Legendarny program dla najmłodszych widzów "Miś z okienka" ukazywał się w telewizji niemal od początku jej istnienia w Polsce. Wraz ze swoim przyjacielem Bronkiem (Bronisławem Pawlikiem) jesienią 1958 roku Miś zagościł w emitowanym już od półtora roku teatrzyku "Baju, baj", ale po raz pierwszy wystąpił w programie telewizyjnym w niedzielę 23 czerwca 1957 roku. Wtedy był to jeszcze "Miś w okienku". W numerze 26. tygodnika "Radio i Świat" z 30 czerwca 1957 roku na okładce znalazło się zdjęcie z programu podpisane: Miś w okienku i jego towarzysz Bronisław Pawlik to starzy znajomi najmłodszych telewidzów. Pół roku później ten sam tygodnik pisał już o "Misiowym jubileuszu": Pięćdziesiąty raz otworzyło się okienko i miś z Bronkiem przywitali zebrane przy odbiornikach dzie-ci i starszych. Tyle to już czasu, a miś nic się nie zmienił. Nie zmienił się też Bronek, tylko kilka siwych włosów na skroni wskazuje na to, że misio to nie żaden ideał grzeczności, a taki sobie zwykły, bardzo kochany przez wszystkich misio. Trochę grzeczny i trochę nie. Ot, tak jak wszystkie dzieci. Hucznie obchodziliśmy "Misiowy jubileusz". Był tort ze świeczkami, wspaniałe medale, śliczne kwiatki i dużo, dużo listów od dzieci, za które Miś z Okienka i Bronek Pawlik ślicznie wszystkim dziękują. Jak widać, już wtedy program miał wielu fanów. Sympatyczny Miś spotykał się z dziećmi aż do 1973 roku (ostatnie spotkania były nadawane "w kolorze"). Niesamowity wynik, jeśli wziąć pod uwagę to, jak bardzo w ówczesnym czasie zmieniała się telewizja i jak ogromną metamorfozę przeszły programy przeznaczone dla najmłodszych widzów. Mimo tych wszystkich zmian "Miś z okienka" ciągle gawędził o ciekawych książkach, zadawał zagadki, psocił i umilał czas przed zaśnięciem kolejnym pokoleniom najmłodszych telewidzów.

Pomysłodawczynią programu była Wanda Szerewicz, która pisała teksty dialogów w kolejnych trzech dekadach ukazywania się bajki na ekranach telewizorów. Wzorem programu była podobna audycja angielska, w której aktor gawędził z kukiełką. Teksty Wandy Szerewicz interpretował w latach 50. i częściowo 60. Bronisław Pawlik, który dzięki "Misiowi" zyskał dużą popularność. W wywiadzie z 1960 roku zamieszczonym w tygodniku "Radio i Telewizja" aktora zaprezentowano w następujący sposób: Nie trzeba przedstawiać Bronka. Znają go bez wyjątku wszyscy telewidzowie. Każdy, kto ma telewizor choćby od miesiąca, na pewno oglądał ulubioną pozycję odbiorców w wieku od 3 do 103 lat - "Misia z okienka". Bronek to przyjaciel Misia, opiekun, doradca - jednym słowem taka bardzo bliska osoba, którą się kocha, lubi, szanuje. Jednak Pawlik nie był zadowolony z tego, że wszyscy kojarzą go jedynie z Misiem, a przecież jako aktor występował w teatrze i filmie. Dlatego zrezygnował z udziału w programie, a jego miejsce zajął Stanisław Wyszyński.

Wysyp teatrzyków

"Miś z okienka" miał widzów w każdym wieku, podobnie zresztą jak inne programy przeznaczone dla dzieci. W końcu lat 50. program telewizyjny trwał zaledwie przez kilka popołudniowych godzin i nie był emitowany we wtorki. Zaczynał się zwykle o godzinie 16, czasem godzinę później, programem dla dzieci. Ostatnia pozycja, z reguły jakiś film, nadawana była o godzinie 20.

Po lekturze ówczesnego programu zamieszczanego w prasie trudno było zaplanować, co chciałoby się obejrzeć. Bardzo często opisy były lakoniczne, na przykład "Program dla dzieci", "Magazyn dla dzieci starszych" albo "Program według zapowiedzi spikera"…

W końcu lat 50., oczywiście oprócz "Misia z okienka", nadawano przede wszystkim różnego rodzaju teatrzyki kukiełkowe. Trzy główne to "Teatrzyk dla przedszkolaków", "Violinek" - dziecięcy teatrzyk tańca i piosenki, który miał zadanie umuzykalnienia najmłodszych, i przeznaczony dla najstarszych dzieci "Teatrzyk w koszu". Ten ostatni zajmował się poważniejszymi problemami moralnymi, obyczajowymi i społecznymi, a wędrownego aktora, chodzącego po kraju z lalkami w koszu, grał Jan Wilkowski. Ukazywał się także "teatrzyk domowy", w którym w artystycznej formie uczono, jak dziecko za pomocą swoich zabawek i dostępnych rekwizytów może stworzyć własny teatr. Pojawiały się inscenizacje książek Ireny Jurgielewiczowej, na przykład "Osiem lalek i jeden miś", oraz bajki Janiny Porazińskiej: "Agata nogą zamiata", "Uparty kotek", "Kominiarczyk i pastereczka", "Szewczyk Dratewka", "Kozucha Kłamczucha". Dla dzieci starszych nadawano regularnie tzw. magazyny, które w zamyśle ich twórców miały być pismem telewizyjnym dla dzieci w wieku 12-14 lat. Do nastolatków adresowany był program "Śmiejmy się z siebie", mający w satyryczny sposób atakować aspołeczne typy dzieci, ich wady i przywary, oraz "Twoje książki", których zadaniem było popularyzowanie czytelnictwa.

Pięć minut na dobranoc

Od 1960 roku w każdą niedzielę, a później jeszcze częściej, w telewizji emitowano "W krainie Disneya". Jak informuje tygodnik "Radio i Telewizja", programy te cieszyły się olbrzymią popularnością: Zawsze włączone telewizory. Zawsze liczne grono widzów przed szklanym ekranem - dowodzą, że audycja ta cieszy się niemalże rekordowym powodzeniem i przyciąga nie tylko najmłodszych, ale także dorosłych telewidzów. Walory rozrywkowe i poznawcze Disneylandu są bowiem oczywiste. W latach 60. prawie codziennie emitowano dla dzieci polskie seriale: "Na tropie", "Jacek Śpioszek", "Bolek i Lolek", "Baśnie i waśnie", "Zaczarowany ołówek", a także inne dziecięce filmy fabularne oraz krótko- i średniometrażowe. Oprócz tego w październiku 1962 roku pojawiła się stała pozycja dla dzieci "Dobranoc". Trwała zaledwie pięć minut i była emitowana o godzinie 20, tuż po "Dzienniku Telewizyjnym".

Były to dwie audycje nadawane na zmianę - w jednej występował Szymon Kobyliński, który w studiu rysował i jednocześnie opowiadał dzieciom o swoich przygodach z psem Czikunią, w drugiej występowała Zofia Raciborska z parą swoich małych sąsiadów, których grały dwie pacynki. Początkowo dziewczynka i chłopiec nie mieli imion. Autorka tekstu bajki Wanda Chotomska stwierdziła, że chciałaby, aby utożsamiały się z nimi dzieci przed telewizorami. Już wkrótce jednak mali bohaterowie przestali być bezimienni. "Jacek i Agatka" zdobyli serca widzów, nie tylko najmłodszych. Odkąd na ekranach telewizorów pojawiła się codzienna Dobranoc", "Miś z okienka" był emitowany znacznie rzadziej. Od 6 października 1969 roku rozmowy z misiem zaczęły być nadawane jako "Dobranoc" regularnie co tydzień, zawsze w poniedziałek - aż do 1973 roku.

p