Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator nie wie, co zrobić ze zwłokami

4 maja 2009, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prokurator nie wie, co zrobić ze zwłokami
Prokurator nie wie, co zrobić ze zwłokami/Inne
Wciąż nie wiadomo, czy wystawa "Bodies... the exhibition" to bezczeszczenie zwłok, czy nie. Na wniosek inspektorów sanitarnych prokuratura wszczęła śledztwo tuż po otwarciu wystawy trzy miesiące temu. Już raz miało być umorzone, bo ze względu na przestarzałe przepisy śledczy mają związane ręce.

Od lutego, kiedy w jednym z warszawskich centrów handlowych otwierano ekspozycję "Bodies... the exhibition", . Pracownicy Służby Celnej sprawdzali dokumenty, Główny Inspektorat Sanitarny badał, czy wystawiane , a lekarze z Zakładu Medycyny Sądowej dociekali, czy są to ludzkie zwłoki. "Zamkniemy tę wystawę, to bezczeszczenie zwłok" - tuż po otwarciu wystawy mówił TVN24 Jan Orgelbrand, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego.

>>>Wystawa zwłok pod lupą śledczych

GiS najgłośniej protestował przeciwko ekspozycji i jeszcze w lutym złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez organizatorów. Ta szybko wszczęła śledztwo, ale jak udało nam się ustalić równie szybko chciała je zakończyć. Śledczy z Prokuratury Rejonowej na Ochocie już na początku marca wydali decyzję o umorzeniu postępowania. "Uznaliśmy jednak, że ta decyzja była przedwczesna i zwróciliśmy sprawę do ponownego rozpatrzenia" - tłumaczy Mateusz Martyniuk rzecznik Prokuratury Okręgowej.

>>>Wystawa zwłok to atrakcja dla dzieci

. "Wszystkie czynności w zasadzie zostały już zakończone. Przesłuchano świadków, czekamy tylko na dokumenty od organizatorów, które są wymagane dla przewozu zwłok" - mówi w rozmowie z tvn24.pl szef Prokuratury Rejonowej na Ochocie prokurator Zdzisław Hut. Ale po chwili dodaje: "Już raz swoją decyzję merytoryczną wydaliśmy. Żeby zamknąć tę wystawę musimy ustalić, czy ". W sprawie ekspozycji prowadzone było kilka odrębnych śledztw administracyjnych i żadna z tych instytucji nie zdecydowała się na zamknięcie wystawy.

>>>Obdarte ze skóry zwłoki w centrum handlowym

O dokumenty wymagane do przewozu zwłok, które podobno są w drodze z USA pytaliśmy organizatorów jeszcze w lutym. Od menadżera ekspozycji Piotra Miernika usłyszeliśmy wówczas, że takie nie istnieją, bo ". "To odpowiednio wypreparowane ludzkie organy, ale nawet w jednym procencie nie mają one nic wspólnego ze zwłokami. Jeśli by miały, to wówczas rzeczywiście musielibyśmy dysponować stosownymi pozwoleniami na ich przewożenie" - mówił TVN24.

Eksperci z warszawskiego Zakładu Medycyny Sądowej są innego zdania. Ekspertyza z ZMS dotarła do prokuratury na początku kwietnia. Lekarze stwierdzili w niej kategorycznie: "w oparciu o dokumentację wystawy oraz przeprowadzone oględziny z".

Ekspertyza nie pomogła śledczym podjąć decyzji. Po jej otrzymaniu prokuratorzy nabrali jeszcze więcej wątpliwości. "Jesteśmy skrępowani. . Jeśliby przyjąć, że doszło tu do profanacji zwłok, to wówczas i muzea archeologiczne" - przekonuje nas prokurator Hut.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj