Dziennik Gazeta Prawana logo

Pokutuje stereotyp, że tylko matka ma rację

14 maja 2009, 20:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Znam przypadek, że dziecko zostało przez matkę skatowane, jest obdukcja i nadal to ona sprawuje nad nim opiekę. Im dłużej analizuję podobne sprawy, tym więcej widzę tragedii dzieci i ojców - mówi DZIENNIKOWI dr Barbara Gujska.

Niestety, bardzo często tak. W tej instytucji dominuje stereotypowe myślenie, że to matka jest najlepszym opiekunem dla dziecka. Wnioski formułuje się więc pod tę z góry ustaloną tezę. Gdy pojawia się jakakolwiek rozbieżność między zeznaniami obu stron, urzędnicy uznają zazwyczaj, że prawdę mówi matka. Nie zawsze wynika to ze złej woli. Ośrodki mają zbyt mało pracowników, dlatego wiele przypadków jest badanych bardzo powierzchownie.

Niedawno analizowałam bardzo smutny przypadek 7-letniej dziewczynki, której rodzice właśnie się rozwodzą. Pracownicy ośrodka uznali, że pełną opiekę nad dzieckiem powinna dostać matka. W wystawionej przez nich opinii można przeczytać, że nie zauważono żadnych zastrzeżeń do kompetencji opiekuńczych kobiety i stworzy ona dziecku najlepsze warunki do życia. Ojciec natomiast został uznany za osobę z zaburzeniami emocjonalnymi. Tymczasem to matka ma ewidentne zaburzenia psychiczne, a ojciec po prostu przeżywa stres związany z rozpadem rodziny i brakiem kontaktu z dzieckiem. Stąd jego brak opanowania.

Ja już sama nie wiem. Znam nawet taki przypadek, że dziecko zostało przez matkę skatowane, jest obdukcja i nadal to ona sprawuje nad nim opiekę. Im dłużej analizuję podobne sprawy, tym więcej widzę tragedii dzieci i ojców. I co z tego, że się ktoś potem odwoła od wyroku, skoro sprawy ciągną się latami, a ojciec traci kontakt z dzieckiem? Albo ten kontakt jest wyjątkowo utrudniany? Znam sprawę, która toczy się w sądzie już osiem lat.

Nie. Ale w praktyce są bardzo często wykorzystywane podczas wydawania wyroków i są głównym dowodem w sprawie. W ten sposób przecież sędziowie ułatwiają sobie pracę.

To niestety także prawda. Zdecydowanie ze często opinie wydawane są na podstawie pseudonaukowych metod, np. testów projekcyjnych. Wystarczy, że dziecko narysuje tatę w ciemnych barwach, stojącego nieco z boku, i już uznaje się, że ma z nim słaby kontakt. Tymczasem takie sprawy powinno się badać empirycznie.

*dr Barbara Gujska, Polskie Towarzystwo Higieny Psychicznej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj