Dziennik Gazeta Prawana logo

Ojciec na 24 godziny rocznie

9 października 2008, 23:06
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ojciec na 24 godziny rocznie
Ojciec na 24 godziny rocznie/Inne
Życie Jacka Stawińskiego ma tylko jeden cel: dotrwać do tej soboty. Raz na dwa tygodnie, jedna godzina, ani minuty dłużej. "Edytka jest dla mnie wszystkim, od dawna nie wolno mi z nią pójść nawet na spacer" - opowiada. Odpala papierosa za papierosem. Ma 30 lat, jest informatykiem, pracuje w dużej firmie. Małżeństwa już nie próbuje ratować - jego walka polega tylko na jednym: zobaczyć roczną córeczkę.

Stawiński jest jednym z dwóch tysięcy ojców, którzy co roku przychodzą po pomoc do rzecznika praw dziecka. Instytucja zajmuje się nie tylko bitymi dziećmi, ale

Historia Jacka jest banalna. Ożenił się z Barbarą cztery lata temu, Edytka urodziła się trzy lata później. Matka Barbary nigdy go nie polubiła, nawet wtedy, gdy był już ojcem "jej wnusi". ", że nie można na mnie liczyć" - opowiada.

Wybuchnął nagle, wyjechał do rodziców. Mieli dać sobie z Barbarą czas na ochłonięcie i rozmowę. Gdy po dwóch dniach wrócił do domu, . . Ochłonął, odnalazł obie w domu teściów. "Z początku chciałem jakoś się dogadać i poprzepraszać. Nic z tego nie wyszło, od tej pory chodzi mi już tylko o kontakty z małą" - mówi Stawiński.

W biurze rzecznika jest tylko jedną ze spraw. "Ojcowie po trudnych rozwodach doskonale znają ten temat: " - przecież prawo jest po mojej stronie, nadzieje, że matce też zależy, by dziecko widywało się z ojcem. Potem następuje nagłe twarde zderzenie z rzeczywistością, w której to matka dyktuje warunki. Na końcu zwątpienie - mówi Robert Kucharski z Fundacji Akcja, który najczęściej kontaktuje walczących ojców z rzecznikiem.

Jacek miał poczucie siły. więc za radą kolegi spróbował "na partyzanta". Stanął w progu jej mieszkania i kategorycznie zażądał widzenia z córką. Przestraszyła się. Nigdy jednak nie pozwoliła mu zabrać dziecka.

"Chodzę do niej regularnie i . A gdy otwiera, zezwala mi jedynie na godzinne odwiedziny" - opowiada Jacek.

Edytka ma niewiele ponad rok i niewiele z tego rozumie. "Bawię się z nią w pokoju, w którym nieprzerwanie przebywa albo żona, albo teściowa. Mała początkowo z rezerwą patrzy na tatę. Potem dopiero nawiązuje bliższy kontakt. " - mówi.

Przez rok Stawiński ani razu nie był z Edytką nawet na spacerze. "Wie pan, ja tak bardzo marzę, żeby z nią pójść do parku. . Nie wiem, czy kiedyś ożenię się jeszcze raz, ale przecież Edytka zawsze będzie moją małą córeczką" - mówi. "Rozumie pan, ja . Zabrały mi kogoś, kogo kochałem najbardziej" - skarży się. Kiedyś policzył: widuje ją raz na dwa tygodnie. Przez godzinę. To zaledwie doba w ciągu roku.

Jego sprawa toczy się w sądzie. Długo i przewlekle, końca nie widać. On sam stracił wiarę, że kiedyś będzie tak jak dawniej. Proceder ten opisał dokładnie środowy DZIENNiK. Sąd potrzebuje czasu, by ustalić, czy , a gdy to zrobi i wyda wyrok, cała gra często zaczyna się od nowa. Jacek Stawiński ma tylko nadzieję, że dostanie prawo do normalnych widzeń. "Ale nawet jak będę miał wyrok, to wiem, że ona coś wymyśli, że Baśka znów się postawi okoniem. Mało to takich przypadków?" - mówi.

Ewa Drapińska z biura rzecznika praw dziecka przyznaje, że takie historie to dla niej norma i że jej instytucja stała się w już rzecznikiem praw "ojca i dziecka". "To 27 proc. z ogółu ośmiu tysięcy spraw. Przy czym " - mówi.

Stawiński nie uważa się za ofiarę i nie przeczy, że są gorsze przypadki niż jego. , z których byłe żony zrobiły sadystów i pedofilów. "Nie obchodzi mnie to. Dziecko było dla mnie wielką miłością. Odebrano mi je. Boję się, że już nigdy nie wróci" - mówi.

Nazwiska i imiona głównych bohaterów zostały zmienione.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj