Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz ma świńską grypę. Myślał, że to... kac

11 lipca 2009, 16:03
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Reprezentant Anglii nie będzie dobrze wspominał wycieczki na Cypr. Zaczęło się bardzo dobrze - po zakończonym sezonie Micah Richards usał się na zasłużone wakacje. A ponieważ bardzo dużo pił, nawet nie zauważył, że złapał śmiertelną chorobę. Myślał, że to... kac!

Początkowo Richards nawet nie poszedł jednak do lekarza, bo był przekonany, że zatruł się alkoholem. - powiedział angielskim dziennikarzom zawodnik ManCity.

Szybko okazało się jednak, że to nie kac, a śmiertelny wirus. W porę udało się go jednak zdiagnozować i jak informują media piłkarzowi nic nie grozi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj