Czasami tornistry są tak ciężkie, że dzieci z trudem je dźwigają. Plecaki drugo-, trzecioklasistów ważą nawet powyżej 5 kg. Dlatego prosiłam swoich uczniów, żeby zostawiali w mojej szafce bloki do rysowania czy wycinanki” - mówi Agnieszka Chądzyńska, nauczycielka nauczania zintegrowanego w jednej z warszawskich szkół.

Reklama

Te spostrzeżenia potwierdzają rodzice: ”Sprawdzam, co córka zabiera do szkoły, tak by nie nosiła zbędnych rzeczy. Ale nawet po wyrzuceniu z tornistra komiksów, maskotek i zostawieniu tylko tego, co niezbędne jej plecak waży za dużo” - opisuje Jan Waśniewski z Gdyni, ojciec drugoklasistki.

Z badań prowadzonych wyrywkowo przez powiatowe stacje sanepidu wynika, że prawie połowa dzieci w polskich szkołach nosi plecaki, których waga przekracza 3 kg. ”Nasze kontrole pokazały, że nierzadko nawet 7 - 8 kg” - przyznają inspektorzy z wojewódzkiej stacji sanepidu w Szczecinie.

Efekt? ”Ciężki tornister utrwala i nasila objawy wady postawy u dzieci. Tym bardziej że coraz częściej prowadzą mało aktywny tryb życia. W szkołach siedzą w małych ławkach, a w domu przed komputerem” - tłumaczy Ewa Kwapisz-Uberna, lekarz pediatra, specjalista od rehabilitacji z Fundacji Promyk Słońca.

Specjaliści są zgodni - waga tornistra nie powinna przekraczać 10 proc. masy ciała dziecka, a więc siedmiolatek, który waży 20 kg, może nosić co najwyżej 2-kg plecak. Dźwiganie większych obciążeń jest dla niego w okresie intensywnego wzrostu bardzo szkodliwe.

Tymczasem w Polsce nie ma norm określających dopuszczalną wagę szkolnych tornistrów. Nie ma, chociaż Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje ich wprowadzenie. Tę lukę chce zlikwidować rzecznik praw dziecka. Marek Michalak wystąpił w tym tygodniu do głównego inspektora sanitarnego o ustalenie takich norm i zapisanie ich w prawie.

Najpierw jednak inspektorzy przeprowadzą we wrześniu we wszystkich powiatach w Polsce kontrole uczniowskich plecaków. ”Nie podamy ich terminu, bo nie chcemy, żeby szkoły się do nich przygotowały, a zamierzamy wreszcie poznać prawdziwą wagę tornistrów” - przyznaje Jan Orgelbrand, zastępca głównego inspektora sanitarnego. ”Później opublikujemy zebrane dane. Przewiduję, że będą wstrząsające” - dodaje Orgelbrand.

GIS już teraz zapowiada, że po kontrolach ustali normy ciężaru plecaków, jakie mogą nosić uczniowie w różnym wieku i o różnej wadze ciała. Normy te mają zacząć obowiązywać od początku roku szkolnego 2010/2011. Obiecuje też, że będzie kontrolował szkoły pod kątem ich przestrzegania.

”My wyznaczymy normy, ale to Ministerstwo Edukacji będzie musiało tak ustalić programy nauczania, obowiązujące podręczniki i pomoce szkolne, by uczniowie i szkoły mogły się w nich zmieścić” - zastrzega Orgelbrand.

Zapytaliśmy więc MEN, czy zrobi coś, aby pomóc odchudzić tornistry. ”Powstaje rozporządzenie, które już od września zobowiąże szkoły do zapewnienia uczniom miejsca i szafek na podręczniki i przybory” - usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu.

Reklama