Dziennik Gazeta Prawana logo

Pani minister, niech pani nam zapłaci

23 sierpnia 2009, 19:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pani minister, niech pani nam zapłaci
Inne
MEN obiecywało, że ceny podręczników nie pójdą w górę. Tymczasem mocno zdrożały. Szefowa resortu Katarzyna Hall tłumaczy, że nie może nic zrobić, bo jest wolny rynek. Jednak rodziców to nie przekonuje i zorganizowali w internecie akcję sprzeciwu pod hasłem: "Wyślij rachunek pani minister".

”Na podręczniki wydamy około 200 zł. Kredki, ołówki, farby, mundurek, buty, strój gimnastyczny to ponad 350 zł. Do tego tornister. W sumie rozpoczynającej naukę w jednej z warszawskich szkół.

Jak sam przyznaje, taki wydatek, choć niemały, nie jest dla jego rodziny dotkliwy. ”Mamy jedno dziecko, chcemy, żeby miało jak najlepsze rzeczy” - dodaje.

Ale nie wszyscy są w tak komfortowej sytuacji. ”Ja musiałam kupić książki i przybory szkolne dla dwójki dzieci, zapłaciłam ponad 2 tys. zł. To dla nas wielkie obciążenie” - zauważa pani Kasia, mama pierwszo- i trzecioklasisty.

Podobnie jest w przypadku gimnazjalistów. ”Dla Pawła, który idzie do szkoły sportowej, część podręczników można było kupić taniej, bo były używane, ale Piotr wybrał gimnazjum z klasą informatyczną i musiał mieć wszystkie nowe” - opowiada pan Andrzej z Gdyni, ojciec dwóch bliźniaków. Na podstawowy komplet książek dla dwóch chłopców już wydał 550 zł, a kupić musi jeszcze te do nauki języków obcych wraz z ćwiczeniami.

”Reforma programowa i , którzy muszą za nie zapłacić. Przez tę zmianę praktycznie został zlikwidowany rynek książek używanych” - oburza się Elbanowski. Dlatego w internecie na stronie ”Ratuj maluchy” rodzice rozpoczęli akcję wysyłania do szefowej MEN Katarzyny Hall rachunków za zakupione podręczniki. Przypominają jej też składane publicznie obietnice, że pierwszaki w szkole podstawowej i w gimnazjach dostaną książki za darmo.

w ramach programu ”Wyprawka szkolna”, a nie wysyłać rachunki do ministerstwa” - odpowiada na te zarzuty Grzegorz Żurawski, rzecznik resortu edukacji. Podkreśla przy tym, że w tym roku na program wsparcia rodziców przy zakupie podręczników przeznaczono 104 mln zł. ”To dwa razy więcej niż przed rokiem. Z pomocy będzie mogło skorzystać około 550 tys. dzieci w wieku szkolnym” - dodaje.

Jego słowa nie przekonują jednak organizatorów akcji sprzeciwu. ”Program ”Wyprawka szkolna” jest tak pomyślany, żeby rząd za dużo nie wydał, dlatego adresowany jest tylko do rodzin żyjących w skrajnym ubóstwie” - ocenia Elbanowski.

Ci podkreślają, że podręczniki nie mogą być tańsze bez obniżenia poziomu ich wydawania i zawartości.

”W naszej branży jest duża konkurencja. Wiemy też, że rodzice liczą każdy grosz, dlatego ceny nie są zawyżane. Nie oznacza to, że rodzice nie mają racji, ale ” - mówi Paweł Komisarczuk z wydawnictwa pedagogicznego Operon.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj