300-kilogramowy byk tak bardzo przestraszył się wiejskich psów, że uciekając w panice rzucił się do studni. Zwierzę utknęło w lodowatej wodzie. Życie uratowali mu strażacy, którzy we wsi Kolonie Przytuły w pobliżu Łomży (Podlaskie) przez godzinę wyciągali zwierzę na powierzchnię.
"Zwierzę utknęło w wodzie po szyję. Aby je wydobyć, musieliśmy użyć pasów ratowniczych i specjalistycznej wyciągarki" - mówi DZIENNIKOWI brygadier Ireneusz Denysiuk z łomżyńskiej straży.
Zwierzęciem zajął się lekarz weterynarii. Według ustaleń strażaków byk błąkął się po podwórku gospodarstwa należącego do swego właściciela. Wpadł w panikę, gdy obszczekały go wiejskie psy. Próbując ukryć się przed nimi, wskoczył do studni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|