Roman Giertych, który nigdy nie ukrywał, że "Gazety Wyborczej" nie znosi, miał powody do satysfakcji. Dostarczyła mu jej sama Wyborcza, która doniosła dziś o kontrowersyjnych planach ministra edukacji.

I o co ta cała afera, wydawał się pytać dziś Roman Giertych z ironicznym uśmiechem przyklejonym do twarzy. "Pomysł zakupienia dzieł papieża jest bardzo dobry, ale nie ma na to pieniędzy - mówił najwyraźniej rozbawiony oskarżeniem, że lekko wyda prawie 20 mln zł!

Roman Giertych nie przekreślił jednak całkiem pomysłu jaki podsunęła mu Wyborcza. Zaapelował do bogatych ludzi dobrej woli, by zasponsorowali książki uczniom.