Dziennik Gazeta Prawana logo

Od kierownika sklepu, do posła

12 października 2007, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Kiedy patrzę w lustro mówię - Renia, jesteś trochę za gruba, ale najważniejsze, że zdrowa" - wyznała w jednym z wywiadów Renata Beger. Kim jest skazana za fałszerstwa posłanka Samoobrony?
Kiedy w 1976 roku, nieboskooka blondynka zaczynała karierę jako kierowniczka sklepu Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", nikomu nawet nie przyszło do głowy, że Renata Beger za kilka dziesięcioleci zawojuje wielki świat polityki.

W 1992 roku, Beger została wiceprzewodniczącą Związku Zawodowego Rolników "Samoobrona" w Wielkopolsce. Szybko stała się jednym z najbardziej zaufanych ludzi Leppera. Z wielkim zapałem brała udział we wszystkich blokadach organizowanych przez Samoobronę. Na sejmowe korytarze dumnie wkroczyła w 2001 roku. W 2005 roku wyborcy ponownie jej zaufali.

Nie udaje orgazmów

"Lubię seks jak koń owies" - to chyba najsłynniejsze powiedzonko pani Renaty. Że to prawda potwierdza jej mąż, który - gdy jego połowica dziarsko walczy o lepsze życie dla Polaków - dba o domowe ognisko i zajmuje się dwudziestohektarowych gospodarstwem. Posłanka nie miała oporów, żeby publicznie wyznać, że nie udaje orgazmów, że może uprawiać seks o każdej porze dnia i nocy, i że ma kurwiki w oczach, czyli to coś, co przyciąga mężczyzn.

Dociekliwa śledzcza

Kiedy posłanka uczesana w zgrzebny warkoczyk zasiadła w komisji śledczej badającej aferę Rywina, tysiące Polaków oglądających relacje z posiedzeń przecierała oczy i uszy ze zdumienia. Pani Renata z poważną miną pytała o związki szefa Polsatu z sycylijską mafią, a marszałkowi sejmu Longinowi Pastusiakowi kazała wyjaśnić, jak to możliwe, że ma osiemnaście telefonów komórkowych i stacjonarnych. Potem beztrosko przyznała dziennikarzom, że... źle odczytała billingi. Kiedy pojawiły się podejrzenia, co do jej uczcciwości, została wykluczona z komisji.

Oszustka

Podejrzenia, że Renata Beger sfałszowała listy wyborcze pojawiły się w 2003 roku. Posłanka od samego początku wszystkie oskarżenia nazywała prowokacjami politycznymi. O oszustwa posądzono ją również rok później, kiedy zdała maturę. Zarzucono jej nawet, że znała wcześniej tematy i że miała gotowca. Obecnie studiuje politologię.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj