Policja i urzędy skarbowe szykują się, by wreszcie odebrać gangsterom ich majątki - dowiedział się DZIENNIK. Kontrolerzy sprawdzą wszystko, co mają przestępcy. Jeśli ustalą, że dobra pochodziły z przestępstw, natychmiast je skonfiskują.
Do tej pory było tak - gangster szedł siedzieć, a pieniądze leżały na oprocentowanych kontach, albo w inny sposób cały czas się pomnażały. Bandyta wychodził i natychmiast zaczynał się bawić. Policja nie miała szans sprawdzić, jak bandyci doszli do olbrzymich pieniędzy. Dlatego szef policji, Marek Bieńkowski poprosił o pomoc Ministerstwo Finansów. Resort wyznaczy tajnych kontrolerów, którzy przejrzą wszystkie PiT-y bandytów.
Jeśli ci nie będą umieli wyjaśnić, skąd wzięli forsę na najnowszy model BMW czy willę z basenem, to ministerstwo je skonfiskuje, bandyci będą puszczeni z torbami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|