Ponad dwa kg marihuany, kilo amfetaminy i 50 litrów spirytusu bez akcyzy wyniuchał policyjny pies w mieszkaniach i autach zbirów w woj. łódzkim. Kilkunastu mężczyzn trafiło w ręce policjantów. Są podejrzewani o handel narkotykami.
Czuli się bezkarni przez trzy lata. Towar rozprowadzali w Pabianicach i Łasku (woj. łódzkie). Transakcje odbywały się w mieszkaniach gangsterów i w knajpie jednego z nich. Mają od 16 do 43 lat. O tym, jak groźne były to typy, świadczy to, że policja, poza narkotykami, znalazła przy nich kastety i pałki.
Na poczet kar stróże prawa zajęli również część majątku, którego zbiry zdążyły się dorobić na procederze - pieniądze, dwa samochody i sprzęt rtv. Czternastu bandziorom grozi teraz 10 lat za kratami.
Ta "pechowa 14" to tylko część bandytów zatrzymanych przez łódzką policję w związku z handlowaniem narkotykami. Siedzi już 35 podejrzanych o dilerkę, a funkcjonariusze zapowiadają, że to jeszcze nie koniec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|