Myśleli, że gdy starzy gangsterzy siedzą za kratkami, to "młodzi, gniewni" opanują Łódź. Przeliczyli się. Dwunastu groźnych przestępców wpadło w ręce policjantów.
"Pieleś", "Cygan", "Groszek", "Student" i ich koledzy czuli się już panami miasta. Kradzieże, rozboje i handel narkotykami - tym na co dzień zajmowali się bandyci. Mieli jednak pecha.
Na ich trop szybko wpadli łódzcy policjanci. A oni już mają doświadczenie w walce z mafią. Przecież zamknęli słynną "ośmiornicę". Dlatego młody gangsterski narybek nie miał najmniejszych szans.
Bandytom grozi do 15 lat za kratkami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|