Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant staranował auto drugiego policjanta

12 października 2007, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Policjant z lubelskiego wymusił pierwszeństwo i staranował samochód drugiego policjanta na wiejskim skrzyżowaniu. I jak tu czuć się bezpiecznie, kiedy stróże porządku nawet na trzeźwo doprowadzają do wypadków w szczerym polu?

Rzecznik komendy policji w Lublinie na pytanie, z jaką prędkością jechali przez wieś funkcjonariusze, odpowiedział: "A kto to może wiedzieć...". Jakby nie było, huknęli się solidnie - żona jednego z nich jest w szpitalu z obrażeniami kręgosłupa, teściowa ma złamaną rękę.

Wypadek spowodował sam zastępca komendanta lubelskiej policji, któremu nic się nie stało. Przychodzi jak co dzień do pracy, dopóki prokurator nie oskarży go o przestępstwo drogowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj