Róbta co chceta, ale nie do końca. W każdym razie kłamać o Jurku Owsiaku już nie wolno. Przekonała się o tym fundacja rządząca telewizją Trwam, która musi przeprosić twórcę Przystanku Woodstock. Sąd uznał, że komentarze do pokazywanego w tej stacji filmu o festiwalu były nieprawdziwe.
Autorzy filmu "Przystanek Woodstock - przemilczana prawda" pokazali w nim, że na Przystanku można bez problemu kupić alkohol i narkotyki. To akurat było prawdą, ale do filmu były podłączone komentarze. Autorzy m.in. zarzucali Owsiakowi, że propaguje pijaństwo i satanizm.
I to właśnie te komentarze sprawiły, że Owsiak podał fundację do sądu. W pierwszej instancji sprawę wygrał, ale fundacja odwołała się od wyroku. Teraz jednak znów przegrała i wyrok
jest już prawomocny.
Na razie nie wiadomo, czy fundacja "Lux Veritatis" zwróci się do Sądu Najwyższego o kasację wyroku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|